Małe marzenia wielkich ludzi

Z okazji Dnia Dziecka pytamy modelki, projektantów, fotografów, blogerów i osobowości branży mody, o to, kim chcieli być w dzieciństwie.

Małe marzenia wielkich ludzi

Joanna Góra, redaktor naczelna Harper's Bazaar Polska

Dość długo chciałam być księżniczką, aż do dnia kiedy zrozumiałam, że jest to możliwe (o ile w ogóle) jedynie poprzez wyjście za mąż za księcia. Ale to już mnie nie interesowało.

Potem chciałam być sprzedawczynią w sklepie z zabawkami, aż do momentu kiedy Mama uświadomiła mi, że nie będę mogła brać zabawek do domu. Następnie marzyłam o zostaniu najwyższym człowiekiem na świecie. Byłam przekonana, że to uchroniłoby mnie przed wszelkimi niebezpieczeństwami w życiu. Prawie mi się to udało, ale tylko prawie – zawsze byłam najwyższa w klasie.

Już jako trochę bardziej rozumna istota postanowiłam, że będę okulistą. A to z powodu przyszłej sławy i bogactwa, która mnie czekały, ponieważ jako okulista miałam przywracać wzrok niewidomym i za to otrzymać nagrodę Nobla.

Dość długo chciałam być projektantem mody. A potem długo przez wiele lat nie wiedziałam, kim będę:)

fot. archiwum prywatne Joanny Góry

 

Areta Szpura, połowa duetu marki Local Heroes

Nigdy nie miałam konkretnego marzenia, ale wiedziałam, że nie będę mieć normalnej pracy. Po prostu „doing real stuff sucks”. Za to w teście zawodowym wyszło mi, że powinnam być astronautą.

 

fot. archiwum prywatne Arety Szpury

Anja Rubik, modelka 

W dzieciństwie marzyłam o zostaniu najlepszą modelką świata :)

 

fot. archiwum prywatne Anji Rubik

Marcin Tyszka, fotograf

Jako dziecko chciałem być ważny! Ale w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo po prostu chciałem wszystko ważyć. I dlatego rodzice kupili mi wagę.

Olka Kaźmierczak, założycielka pierwszego w Polsce bloga o PR mody Fashion PR Girl

Moja rodzina zawsze była dla mnie niesłabnącym źródłem inspiracji i absurdu jednocześnie. Centralną postacią mojej historii pt. „Kim chciałaś być jako dziecko?" jest wujek Andrzej. Otóż wujek mnie, wówczas 5-letniemu dziecku, obiecał, że na poddaszu mojego rodzinnego domu zbuduje… obserwatorium astronomiczne! Twierdził, że prace pójdą gładko. Jego zdaniem wystarczyło kupić parę lunet i w dach wmontować śmietnik z otwieraną klapą – w nim miałam stać (na stołku) i przez otwartą klapę badać niebo. Pomysł wujka Andrzeja na tyle poruszył moją dziecięcą wyobraźnię, że do 10. roku życia byłam przekonana, że zostanę astronomem. W tym celu czytałam rozmaite książki, uczyłam się na pamięć mapy nieba i wraz z moim szkolnym kolegą Patrykiem próbowałam zgłębiać matematykę. Niestety, szybko okazało się, że nie umiem liczyć, dlatego też astronomię zamieniłam na pisanie wierszy – zważywszy na bajkopisarskie zapędy mojej rodziny, była to naturalna decyzja.

 

fot. archiwum prywatne Olki Kaźmierczak

 

Kasia Tusk, autorka bloga Make Life Easier

W dzieciństwie chciałam zostać malarką, a marzyłam o jak największej liczbie zwierząt w domu. Mieliśmy już co prawda owczarka niemieckiego, dwa koty, gromadę patyczaków i szczura o wdzięcznym imieniu Laurent, ale to wciąż było mało.

 

fot. archiwum prywatne Kasi Tusk

Magdalena Jasek, modelka

Nigdy nie interesował mnie żaden konkretny zawód. Jedyne, co przychodzi mi teraz na myśl, to moje marzenia o zostaniu księżniczką Disneya (śmiech). Nadal nie pogardziłabym tą rolą ;)
 

Elisa Minetti, dyrektor kreatywna i projektantka marki PLNY Lala

Jako dziecko chciałam zostać detektywem!

 

fot. archiwum prywatne Elisy Minetti

Katarzyna Sawicka, właścicielka agencji Gaga Models

Już od pierwszej klasy interesowałam się fotografią. Należałam do kółka i wygrywałam konkursy. Wyobrażałam sobie, że będę fotografem, że dosięgnę aparatem tam, gdzie ludzka noga wcześniej nie stanęła. Rzecz jasna nie była to fotografia mody. Tylko świata dookoła mnie. Pierwszy konkurs wygrałam zdjęciem pokazującym rzeźbę w muzeum Arkadego Fiedlera (pod Poznaniem). „Za interesujące światło i kadr” – napisano w uzasadnieniu. W sumie to zabawne, że tak dokładnie to pamiętam.

W podstawówce tworzyłam też własne ubrania. W czasach komuny nie było zbyt wielkiego wyboru, ale fakt, że miało się mamę krawcową, wiele ułatwiał. Do dzisiaj pamiętam sukienki, szyte z zasłon na konkretną imprezę, albo przerabianie ubrań poprzez doszywanie do nich np: kolorowych pasków w charakterze aplikacji. Potrafiłam też idealnie niszczyć buty mojej mamy… malując na nich najróżniejsze wzory farbami olejnymi (zabranymi tacie). To dość zaskakujące – nie myślałam o tym wcześniej – ale moda była mi pisana :)

                                                fot. archiwum prywatne Katarzyny Sawickiej

Tamara Gonzalez Perea, autorka bloga www.MacademianGirl.com

W dzieciństwie chciałam zostać archeologiem! Zaczytywałam się książkami o dinozaurach i zabytkowych cudach świata, które mnie ogromnie fascynowały. Oglądanie rozmaitych filmów (w tym Indiany Jonesa) sprawiło, ze jeżdżenie po wykopaliskach, odkrywanie początków różnych cywilizacji i dowiadywanie się jak żyli kiedyś ludzie, uznałam za szalenie atrakcyjne zajęcie. Uwielbiałam też albumy o kosmosie, ale perspektywa zostania kosmonautą wydawała mi się jednak mniej realna. Jako dziecko nieustannie stroiłam się też w apaszki mojej mamy, ale wtedy nie miałam jeszcze świadomości, że to zwiastun mojej dzisiejszej fascynacji moda i że w przyszłości to właśnie nią będę się zajmować.

                                         fot. archiwum prywatne Tamary Gonzalez Perea


Zofia Chylak, projektantka

We wczesnym dzieciństwie marzyłam chyba głównie o tym, żeby być pieskiem. Mama uszyła mi piękny strój dalmatyńczyka na bal przebierańców, miałam i ogon i uszy i nawet miękki brzuszek wypchany watą. Od przyjęcia przez kolejny tydzień nie dało się ze mnie zdjąć tego stroju. W podstawówce natomiast marzyłam o tym, żeby być archeologiem. Fascynowała mnie starożytność, zwłaszcza Egiptu i Grecji. Wierzyłam, że świat tylko czeka, żebym to ja odkryła grób Aleksandra Wielkiego. Swoją drogą nie został on znaleziony po dziś dzień. Być może oznacza to, że minęłam się z moim powołaniem...

fot. archiwum prywatne Zofii Chylak


Joanna Przetakiewicz, twórczyni marki La Mania

Moim największym marzeniem z dzieciństwa było zostanie projektantką mody. Zawsze był to dla mnie symbol bajkowego i nierealnego świata marzeń.

 

fot. archiwum prywatne Joanny Przetakiewicz

Marta Dyks, modelka

Co miesiąc miałam nowe pomysły. Zaczęło się od amerykańskiej dziennikarki. Do teraz nie mam pojęcia, skąd mi się to wzięło. I „amerykańska” jest tu słowem kluczowym! Wraz z zakupem plastikowej gitary pojawiło się marzenie o zostaniu piosenkarką rockową. Po niej były jeszcze archeolog i agentka/policjantka. Miałam także niekończącą się listę marzeń. Najbardziej jednak chciałam mieć własną Calineczkę, przyjaciółkę, którą schowam do kieszeni i która będzie ze mną zawsze i wszędzie. Calineczka przekształciła się w marzenie o psie. Do dzisiaj pamiętam ten dzień, kiedy pierwszy raz zobaczyłam swojego szczeniaka!

 

fot. archiwum prywatne Marty Dyks

Łukasz Pik, fotograf

Jako dziecko chciałem być piratem!

fot. archiwum prywatne Łukasza Pika

Ola Rudnicka, modelka

Chciałam zostać archeologiem, żeby być dziewczyną Indiany Jonesa!

Ania Halarewicz, ilustratorka

Jak widać na załączonym obrazku, od początku wiedziałam, że rysowanie/malowanie to moja przyszłość! Ale pierwszym marzeniem było zostanie strażakiem.

 

fot. archiwum prywatne Anny Halarewicz

Zuzanna Bijoch, modelka

Zawsze chciałam zostać archeologiem! Od dziecka oglądałam programy na National Geographic i chyba stąd się to wzięło. Wyobrażałam sobie Egipt i poszukiwanie tajemnic w ciemnych korytarzach piramid. Pamiętam też, że kiedy byłam bardzo mała, tata opowiedział mi o Trójkącie Bermudzkim i teorii, zgodnie z którą możemy znaleźć się w takim miejscu i czasie, że znikniemy. Jak się o tym dowiedziałam, to przez kilka godzin skakałam po mieszkaniu, żeby znaleźć się w tym miejscu i czasie, i choćby przez chwilę zobaczyć, co jest po drugiej stronie.

 

fot. archiwum prywatne Zuzanny Bijoch

Mateusz Tyszkiewicz, fotograf

Kim chciałem zostać jako dziecko? Cytując siebie, pięciolatka – bomblarzem! Czyli kimś, kto robi bombki na choinkę. ;) W grę wchodziło też bycie cyrkowcem.

 

fot. archiwum prywatne Mateusza Tyszkiewicz

Ina Lekiewicz, stylistka

Moje pierwsze marzenie: być księżniczką. Lub postacią z bajki. Realizowałam je bardzo konsekwentnie – odmawiając chodzenia w normalnych ubraniach. Na co dzień chodziłam przebrana za wróżkę, kota lub Czerwonego Kapturka. W takich strojach spędzałam czas na warszawskim ASP, gdzie pracował wtedy mój ojciec. Myślę, że już wtedy fascynował mnie storytelling. Kolejnym marzeniem było tworzenie bajek – zanim nauczyłam się pisać, opowiadałam obrazem. Z zapałem rysowałam historię na kartkach z bloku i rozwieszałam na drzwiczkach meblościanki. Później doszło tworzenie historii z plasteliny, masy solnej etc. Cieszę się, że nikt nie próbował mi uświadomić, że moje marzenia są nierealne, a zachowanie (szczególnie te przebrania!) irracjonalne. To, że teraz pracuję kreatywnie, jest zapewne konsekwencją moich marzeń z dzieciństwa. A storytelling staram się kontynuować w sesjach mody.

Agnieszka Kulesza, fotografka

Chciałam zostać Pocahontas!

fot. archiwum prywatne Agnieszki Kuleszy

Reklama

Polecane wideo

Skomentuj

Podobne tematy

Reklama
...uczynić życiowym mottem miłosnej rady Victorii Beckham „Mierz wysoko”?

Najnowsze artykuły

Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP Harper's Bazaar
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata Harper's Bazaar,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!
×
Warsztaty Women at Work

Wypełnij Formularz zgłoszeniowy na Warsztaty Women at Work

Cykl Women at Work skierowany jest do kobiet prowadzących własne firmy oraz zajmujących kierownicze i zarządcze stanowiska w przedsiębiorstwach *

Zapraszamy na warsztaty, które pozwolą odpowiedzieć na pytania:

  • Jak zdefiniować pozycję i rolę kobiet w biznesie?
  • Jak komunikować markę osobistą oraz markę liderki w biznesie?
  • W jaki sposób tworzyć i pielęgnować własny, biznesowy styl?
  • Jak skutecznie zarządzać wpływem, jaki nasz biznes wywiera na otoczenie oraz aktywnie włączyć się w proces tworzenia firm odpowiedzialnych społecznie?
  • Jak zapewnić stabilność i ciągłość własnego biznesu?
Administratorem podanych przez Panią danych osobowych jest Marquard Media Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (00-679) przy ul. Wilczej 50/52.
Pani dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane w celu wyłonienia uczestników i organizacji warsztatów Women at Work, a także, w przypadku wyrażenia zgody, w celach marketingowych.
Pani dane osobowe będą udostępnianie podmiotom upoważnionym na podstawie przepisów prawa oraz podmiotom współpracującym przy organizacji warsztatów.
Posiada Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

* Skontaktujemy się wyłącznie z wybranymi uczestniczkami w celu dokonania ostatecznej rejestracji.