Reklama

Wszyscy projektanci H&M

W oczekiwaniu na kolekcję Kenzo przypominamy wszystkie współprace szwedzkiej marki ze słynnymi kreatorami. Oto historia mody w pigułce.

Wszyscy projektanci H&M Comme des Garçons dla H&M / fot. materiały prasowe

Jeśli ktoś miał być prekursorem, to musiał być On. Zwłaszcza, że pierwsze pytanie, jakie Karl Lagerfeld zadał, odbierając telefon z propozycją współpracy od popularnej marki, brzmiało „Czy ktoś to zrobił przede mną?”. Zapewniony, że nikt, nie zwlekał z pozytywną odpowiedzią. Zwłaszcza, że idea była zgodna z tym, co słynny projektant sam myślał wtedy o modzie. Czuł, że dotychczasowa formuła luksusu się wyczerpuje. Bo o tym, czy ktoś ma świetny styl, przestało decydować, ile zapłacił za ubranie, raczej, czy wykazał się smakiem i pomysłowością w doborze garderoby. Podobało mu się, że jego projekty trafią nie tylko na wybiegi i czerwone dywany, ale też na ulice. I ucieszył się, że klienci H&M najczęściej wybierają jego ukochaną czerń. To właśnie w tym kolorze stworzył dla szwedzkiej marki spektakularną cekinową marynarkę oraz sukienki – rozkloszowaną z szyfonu i jedwabiu oraz zdobioną falbanami w stylu lat 20., które okazały się sprzedażowym hitem. Kolekcja zniknęła ze sklepów w mgnieniu oka (poszczególne elementy można było później można kupić na eBay-u, ale już w zawrotnych cenach). H&M zaś zrozumiał, że kolejną linię musi zrobić z jeszcze większym rozmachem.

Karl Lagerfeld dla H&M / fot. materiały prasowe

 

Stella McCartney, 2005 r.

Następna była Stella McCartney – projektantka mody etycznej i zrównoważonej, która w swoich kolekcjach nie wykorzystuje skór i futer naturalnych. Skłania się raczej w kierunku bawełny organicznej. Nie dziwi więc, że swoją ideą chciała zarazić jak najszerszą grupę odbiorców. Wspólny projekt z H&M wydał się czymś... naturalnym. W końcu podobnie jak Stella szwedzka sieciówka sięga po tkaniny ekologiczne (robi to już od 1995 roku!) i podejmuje działania, mające zmniejszyć szkodliwy wpływ jej produkcji na środowisko. W wyniku współpracy powstały wygodne ubrania w duchu charakterystycznej dla McCartney sportowej elegancji: kurtki, płaszcze, kardigany czy denimowe spodnie.

Stella McCartney dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Viktor&Rolf, 2006 r.

Słynący z awangardowych pomysłów duński duet kreatorów-konceptualistów stworzył dla sieciówki... suknię ślubną! A skoro tak, nie mogło zabraknąć na niej okazałej kokardy oraz licznych falban, czyli elementów charakterystycznych dla twórczości V&R. Oprócz nich pojawiły się także motywy serca i łuku Kupidyna, miłość była bowiem motywem przewodnim. A cała kolekcja pomyślana tak, by ubrać nie tylko młodą parę, ale i... wszystkich gości weselnych.

Viktor&Rolf dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Roberto Cavalli, 2007 r.

Cekiny, złoto i kamienie szlachetne (no, dobra, tym razem tylko ich imitacja), falbany oraz zwierzęce wzory – wszystko to musiało znaleźć się w linii ubrań zaprojektowanych przez największego imprezowicza w branży – Roberta Cavallego (to właśnie on zwykł mawiać „Jak mogę ominąć przyjęcie, skoro to ja nim jestem?”). To była dobra zabawa! I nie kosztowała majątku.

Roberto Cavalli dla H&M / fot. materiały prasowe

Comme des Garçons, 2008 r.

Odrobina nonszalancji na co dzień? Ubrania H&M zaprojektowane we współpracy z domem mody Comme des Garçons założonym przez Rei Kawakubo. Zgodnie z upodobaniami projektantki w kolekcji królowały groszki (także w garderobie dla panów) oraz czerń, a ubrania cechowała nietypowa konstrukcja. Pojawiły się także perfumy! Hit? Zdobna sukienka stworzona na bazie klasycznej męskiej marynarki w prążek!

Comme des Garçons dla H&M / fot. materiały prasowe

 

Matthew Williamson, 2009 r.

Matthew Williamson był pierwszym kreatorem, który dla H&M stworzył kolekcję na lato. Nic dziwnego, w końcu jest znany z przywiązania do wyrazistych kolorów i efektownych wzorów. A także kobiecych fasonów. W kolekcji, którą każda fashionistka pragnęła zapakować do swojej walizki, znalazły się więc zwiewne tuniki w egzotyczne nadruki, powłóczyste sukienki oraz dopasowane marynarki i krótkie kurtki (w sam raz by balować na plaży całą noc).

Matthew Williamson dla H&M / fot. materiały prasowe

 

Jimmy Choo, 2009 r.

Współpraca z Williamsonem dała marce taki zastrzyk energii, że jeszcze tego samego roku powstała także kolekcja butów i akcesoriów. Przygotowana wspólnie z mistrzem w tym fachu (i ulubieńcem Carrie Bradshaw) – Jimmym Choo. Znany z tego, że „robi buty, których kobiety pożądają (nawet jeśli są to buty na płaskim obcasie)”. I tym razem nie zawiódł. Postawił na wysokie szpilki – zdobione nitami albo w cętki dalmatyńczyka, eksponujące kostkę, krótkie kowbojki ze skóry węża oraz kopertówkę w zebrę.

Jimmy Choo dla H&M / fot. materiały prasowe

 

Lanvin, 2010 r.

Alber Elbaz, ówczesny dyrektor artystyczny francuskiego domu mody Lanvin, zaprojektował dla H&M kolekcję z typowym dla siebie przymrużeniem oka. Kobiecą, ale nie ociekającą seksem. Artystyczną i trochę zwariowaną. Jednym słowem – paryską. Elbaz zapewnił kobietom joie de vivre za pomocą koktajlowych sukienek z falbanami w energetycznych odcieniach, w tym utrzymaną w stylu lat 50. inspirowaną kształtem serca rozkloszowaną kreacją z tiulu, a także szykownymi akcesoriami. W sam raz na przyjęcie.

Lanvin dla H&M / fot. materiały prasowe

 

Sonia Rykiel, 2009/2010 r.

Paryski klimat udzielił się także kolejnej współpracy, do której tym razem H&M zaprosił Sonię Rykiel, królową dzianin, słynącą z upodobania do pasków. Pierwsze projekty francuskiego domu mody (sama Sonia była już wówczas 84-letnią staruszką, dlatego w pracę zaangażowała się głównie jej wnuczka, Natalia) – a konkretnie bielizna – pojawiła się w sklepach H&M w grudniu 2009 r., kolejna – tym razem kolekcja dzianinowych ubrań – niecałe trzy miesiące później. Długie swetry w szerokie kolorowe pasy, dopasowane sukienki, berety i bransolety zdobione błyszczącymi dżetami to było coś!

Sonia Rykiel dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Versace, 2011 r.

Równie barwna okazała się być linia ubrań przygotowana we współpracy z kolejnym legendarnym domem mody – Versace. Jego dyrektor artystyczna, Donatella Versace (siostra tragicznie zmarłego Gianniego, założyciela marki), sięgnęła po często wykorzystywane przez brata: motywy sztuki antycznej, zwierzęce wzory i wyraziste kolory oraz złote guziki, które połączyła z zaczerpniętymi z tradycyjnego japońskiego stroju florystycznymi deseniami. Ubrania miały dodawać kobietom poczucie pewności siebie. I chyba tak się stało, bo ze sklepów zniknęły w mgnieniu oka.

 Versace dla H&M / fot. materiały prasowe

 

Marni, 2012 r.

Rok później było już nieco spokojniej. Choć nie mniej efektownie. Kolekcję dla szwedzkiej marki zaprojektowała Consuela Castiglioni stojąca wówczas na czele domu mody Marni. W swojej twórczości kieruje się dewizą, że ubrania powinny być interesujące, ale nie bardziej niż noszący je człowiek. Wierności sobie dochowała także przy okazji współpracy z H&M. Stąd w kolekcji obecność wzorów – groszków i motywów etnicznych, ale na ubraniach o skromnych, zabudowanych fasonach. Klasa sama w sobie!

Marni dla H&M / fot. materiały prasowe

 

Maison Martin Margiela, 2012 r.

Kolekcja stworzona w 2012 roku przez Maison Martin Margiela okazała się chyba najtrudniejsza w historii szwedzkiej marki. Przyczyna? Charakterystyczne dla MMM zamiłowanie do dekonstrukcji ubrań i eksperymentowania z proporcjami. Puchowy płaszcz przypominający wielką kołdrę (dziś oddałybyśmy za niego wszystko!), sukienka o dwóch różnych rękawach, spodnie o ekstremalnie szerokich nogawkach (w dodatku wyglądające tak jak skrojone z innej, za dużej pary) czy torebka, której rączka wygląda jak rękawiczka? Dla Maison Margiela nie ma rzeczy niemożliwych. Dla H&M najwyraźniej też.

 Maison Martin Margiela dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Isabel Marant, 2013 r.

„Oh la la! To może być ciekawe”, tak na pomysł stworzenia kolekcji z H&M zareagowała ponoć Isabel Marant, francuska projektantka znana z zamiłowania do prostoty, szlachetnych tkanin, folkloru i rękodzieła oraz… rock and rolla. Ubrania projektu Marant należą do tych, które każda elegantka powinna mieć w swojej szafie. Takie też stworzyła dla popularnej marki.

Isabel Marant dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Alexander Wang, 2014 r.

We współpracy z Alexandrem Wangiem powstała najbardziej sportowa kolekcja w karierze szwedzkiej sieciówki. Oczywiście w luksusowym wydaniu. Metaliczna puchówka, czarna parka z ogromnymi kieszeniami, tłoczona bluza oraz dopasowane topy i legginsy z logo projektanta. To chcieli nosić wszyscy!

 Alexander Wang dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Balmain, 2015 r.

W zeszłym roku pełną przepychu i ociekającą złotem kolekcję dla H&M zaprojektował Olivier Rousteing, dyrektor artystyczny Balmain. Nowojorski pokaz kolekcji otworzyła ulubienica Rousteinga – Kendal Jenner, a na wybiegu pojawiła się także Gigi Hadid! Nic dziwnego, że ubrania były rozchwytywane. I to nie tylko w przenośni.

Balmain dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Kenzo, 2016 r.

Tym razem będzie kolorowo i drapieżnie z folklorystycznymi akcentami. Na zakupy szykujcie się już 3 listopada!

Kenzo dla H&M / fot. materiały prasowe 

 

Zobacz także: Kampania kolekcji Kenzo dla H&M – wszystkie zdjęcia!

Reklama

Polecane wideo

Reklama
Skomentuj

Podobne tematy

Zobacz również

Reklama
...prowadzić własnego programu kulinarnego na Youtube jak modelka Jourdan Dunn?
Reklama

Najnowsze artykuły

Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP Harper's Bazaar
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata Harper's Bazaar,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!
×
Warsztaty Women at Work

Wypełnij Formularz zgłoszeniowy na Warsztaty Women at Work

Cykl Women at Work skierowany jest do kobiet prowadzących własne firmy oraz zajmujących kierownicze i zarządcze stanowiska w przedsiębiorstwach *

Zapraszamy na warsztaty, które pozwolą odpowiedzieć na pytania:

  • Jak zdefiniować pozycję i rolę kobiet w biznesie?
  • Jak komunikować markę osobistą oraz markę liderki w biznesie?
  • W jaki sposób tworzyć i pielęgnować własny, biznesowy styl?
  • Jak skutecznie zarządzać wpływem, jaki nasz biznes wywiera na otoczenie oraz aktywnie włączyć się w proces tworzenia firm odpowiedzialnych społecznie?
  • Jak zapewnić stabilność i ciągłość własnego biznesu?
Administratorem podanych przez Panią danych osobowych jest Marquard Media Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 142A.
Pani dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane w celu wyłonienia uczestników i organizacji warsztatów Women at Work, a także, w przypadku wyrażenia zgody, w celach marketingowych.
Pani dane osobowe będą udostępnianie podmiotom upoważnionym na podstawie przepisów prawa oraz podmiotom współpracującym przy organizacji warsztatów.
Posiada Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

* Skontaktujemy się wyłącznie z wybranymi uczestniczkami w celu dokonania ostatecznej rejestracji.