Co robi Cindy Crawford, by mając 51 lat wyglądać na 31?
fot. Getty Images

Gwiazdy

Co robi Cindy Crawford, by mając 51 lat wyglądać na 31?

Co je i jak często ćwiczy?
16.01.2018

W latach 90. była absolutną gwiazdą modelingu. W zawodzie pozostaje zresztą do dziś, od czasu do czasu pojawiając się w wybranych kampaniach. W końcu jest w doskonałej formie! A my wiemy, jak jej się to udaje pomimo upływającego czasu. 

 

Podobieństwo między nastoletnią Cindy Crawford a jej córką jest porażające!

 

Jak Cindy Crawford dba o formę?

Jak wyznała w jednym z wywiadów, nie zdarza jej się budzić rano z myślą „O rany, muszę dzisiaj poćwiczyć”. Jak mówi, było to normalne jeszcze 20 lat temu, kiedy musiała wyglądać perfekcyjnie w kostiumie kąpielowym. Teraz ćwiczy, bo... lubi. „Świadomość, że jestem silna, bardzo poprawia mi samopoczucie” – dodaje.

 

Jak wygląda trening supermodelki? W połowie składa się z ćwiczeń kardio, w drugiej połowie z siłowych. Każde z nich trwają mniej więcej po 20 minut. Crawford lubi skakać na trampolinie, korzystać na bieżni albo po prostu biegać. „Idąc z naszego domu na plażę, trzeba pokonać schody. Czasem więc zakładam na uszy słuchawki, włączam ulubioną muzykę albo audiobooka i biegam po schodach przez 20 minut” – zdradza.

 

Crawford lubi także połączyć trening ze spotkaniami z ludźmi. W gronie przyjaciół tańczy choćby na rurze w studio S Factor w Los Angeles. „Dbają tam o to, by światła były przygaszone, nie czuje się więc zakłopotana” – żartuje. Supermodelka jest też fanką spacerów. To idealny pretekst, by umówić się z przyjaciółką.

 

Crawford stara się ćwiczyć najrzadziej trzy razy w tygodniu. Oprócz ćwiczeń kardio, oddaje się tym tradycyjnym – robi przysiady czy podnosi ciężarki. Jak 30 lat temu. 

 

 

 

Dieta top modelki

Jeśli chodzi o dietę, jej główna zasada brzmi – „Unikać przetworzonego jedzenia na rzecz produktów pełnoziarnistych”. „Chodzi o to, by jeść mądrze. Nie sięgam po jedzenie śmieciowe ani paczkowane” – mówi. „Na ogół dzień zaczynam od shake'a proteinowego – szybko się go robi, a trzeba przecież zadbać o to, by dzieci wyszły z domu. Na lunch jem sałatkę, z kurczakiem lub bez, na kolację – sushi. Chyba, że jemy poza domem. Wtedy najczęściej zamawiam kotleciki z indyka z makaronem, a do tego sałatkę”. Jej grzeszna przyjemność? „Wieczorem potrzebuję kostki gorzkiej czekolady. Jeśli jej nie skosztuję, potrafię zjeść milion innych rzeczy, wciąż pozostając nienasycona” – żartuje.

 

Jak wygląda poranek Cindy Crawford?

 

A rosè lunch kind of day...

A post shared by Cindy Crawford (@cindycrawford) on Feb 1, 2017 at 2:01pm PST

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo