Ślubna dieta Meghan Markle polega na piciu dużej ilości... wina
fot. Getty Images

Gwiazdy

Ślubna dieta Meghan Markle polega na piciu dużej ilości... wina

Tak!
13.04.2018

Co je Meghan Markle?

No dobrze, może nie jest to główne zalecenie jej diety, ale dobra wiadomość jest taka, że przyszła księżna nie musi ograniczać spożycia swojego ulubionego trunku. Z pewnością nie wymaga też tego królewska etykieta, w końcu nie od dziś mówi się, że alkohol to sposób na długowieczność samej królowej Elżbiety II! 
Meghan Markle również nie kryje, że do obiadu lubi wypić lampkę różowego lub czerwonego wina (najlepiej marki Tignanello). I wzmożone przygotowania do ślubu, który planowany jest na maj, niczego tu nie zmieniają (może dlatego, że do wina zamawia na ogół sałatkę). Gwiazda nie zamierza też rezygnować z frytek oraz lodów, do których ma absolutną słabość. Uważa bowiem, że nie ma nic złego w robieniu sobie drobnych przyjemności, o ile... podchodzi się do tego z głową. Najważniejsza rada, jaką ma dla dziewczyn, które zazdroszczą jej figury? „Nie przechodźcie na dietę lecz... ze zdrowego odżywiania uczyńcie tryb życia”. Markle podkreśla także, że kluczem do sukcesu jest poznanie własnego organizmu i dostosowanie diety do indywidualnych potrzeb. Ona sama jest tego najlepszym przykładem. Podczas gdy jej przyszła szwagierka stosuje dietę wysokobiałkową, ograniczając węglowodany, Meghan stawia na proporcje 1:1. A to oznacza, że często jada nie tylko wspomniane frytki, ale i makarony czy bagietki. Za to, jeśli sięga po przekąski, to wyłącznie po zdrowe. Na przykład surowe marchewki, którymi często dzieli się ze swoim psem (czworonóg jada je jednak bez dodatku hummusu). W lodówce zawsze ma także zielone warzywa, mleko migdałowe i nasiona chia. A co kiedy jest w podróży (co przed ślubem zdarza jej się jeszcze częściej niż zwykle)? Z hotelowego menu na śniadanie wybiera jajko w koszulce i tosta z awokado. Chodzi o to, by odpowiednio wyważyć proporcje między węglowodanami a białkiem i spożywać głównie zdrowe tłuszcze. Pomaga w tym dieta roślinna, do której Meghan przywykła od dziecka i którą w dni powszednie restrykcyjnie stosuje. Folgując sobie jedynie w weekendy. 

 

#meghanmarkle cooking healthy meal

A post shared by Meghan Markle (@meghanmarkle8) on

 

A post shared by Meghan Markle (@meghanmarkle8) on

 

A post shared by Meghan Markle (@meghanmarkle8) on

Jak o formę dba przyszła księżna?

Swoją świetną sylwetkę zawdzięcza też ćwiczeniom, które... ma już po prostu we krwi. I to dosłownie – w końcu jej mama jest joginką. Przyszła księżna niewątpliwie się w nią wrodziła, matę do jogi wyciąga bowiem codziennie. Najbardziej lubi vinyasę, czyli jedną z dynamicznych odmian tego sportu, bazującą na płynnych przejściach między pozycjami. Ćwiczy ją wieczorem – przy zgaszonym świetle oraz blasku świec. Alternatywa? Pilates albo po prostu bieganie. A więc Wy też możecie spróbować. Nawet jeśli w najbliższym czasie nie planujecie ślubu.  

Blake Lively postawiła na płaszcz, w jakim wcześniej pokazała się Meghan Markle

 

Meghan Markle, Canada's Women's Health Magazine 2015

A post shared by Meghan Markle (@meghanmarkleupdates) on

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo