Zaglądamy do garderoby Basquiata, jednego z najbardziej stylowych artystów swojej epoki
fot. Getty Images

Zaglądamy do garderoby Basquiata, jednego z najbardziej stylowych artystów swojej epoki

Fotografie nie kłamią
05.04.2018

Coraz częściej i chętniej otwieramy szafy artystów, starając się dostrzec ukryty związek między garderobą a twórczością. Pablo Picasso, David Hockney, Georgia O’Keeffe –  ich stroje wywierały równie silny wpływ na modę, jak gwiazd rocka czy Hollywood. Wykreowali oni rozpoznawalne stylizacje, które odzwierciedlały ten sam, wyjątkowy punkt widzenia, co ich najwspanialsze dzieła. Czy tę samą myśl można przypisać do Jean–Michela Basquiata? Sprawdźmy. 

ABC stylu

Amerykanin najpierw tworzył graffiti pod pseudonimem SAMO©, aby dekadę później stać się jednym z najsłynniejszych artystów lat 80. Był także pionierem, jeśli chodzi o modę. Swoimi ubraniami wyrażał oryginalność i intensywność, jaka emanowała z jego prac. Słowo klucz w przypadku stylu Basquiata to eklektyzm. Przed osiągnięciem sławy, często bawił się w nowojorskim klubie Mudd Club. W tych czasach można było go spotkać w irokezie na głowie, ale reszta ubioru odbiegała od punkowego wizerunku. Biała marynarka i koszula w groszki to przecież moda disco lat 70. Już wtedy wymykał się łatwym klasyfikacjom i lubił bawić się konwencją.

 

 

JMB in #Armani. #1985 #lizziehimmel #jeanmichelbasquiat #art

A post shared by yvonne (@yvonne.bk) on

 

Mimo wszystko wyraźne są trzy zasady, którymi się kierował przy wyborze stroju. Po pierwsze, miksował codzienne ubrania (t-shirty) z tymi formalnymi (elegancka marynarka). Po drugie, najprawdopodobniej był zbyt zajęty tworzeniem dzieł, żeby mieć czas na prasowanie czy dbanie o buty. Nie patrzył też czy krawat jest dobrze zawiązany. I po trzecie, stawiał na akcesoria. Broszki, czerwone skarpetki, duże czapki, szale – Basquiat był mistrzem w dobieraniu dodatków. W tym szaleństwie była metoda, bo wyglądał zawsze wyjątkowo i z klasą. Klasą, którą sam wykreował.

Klasyczne krawiectwo z luzem 

Esencję stylu artysty najlepiej oddaje jego fotografia (autorstwa Lizzie Himmel) na okładce The New York Times z 1985 rok. Jean-Michel w ciemnym garniturze od Giorgio Armaniego, białej koszuli, krawacie i z bosymi stopami. Taka kombinacja była charakterystyczna dla nonszalanckiego i niekonwencjonalnego wizerunku Basquiata. Strój ten nie został wymyślony na potrzeby sesji bowiem można było go często spotkać w takim właśnie zestawie. ,,Bardzo podoba mi się fakt, że wybierał moje garnitury. A fakt, że malował w nich, kocham chyba najbardziej” – komentuje wybór Giorgio Armani. ,,Projektuję ubrania, aby były noszone, żeby ludzie mogli w nich funkcjonować. A on właśnie to robił” – dodaje włoski kreator mody. A ubrania z górnej półki Basquiat lubił najbardziej.

Znawca dobrych marek

 

#laser314 #art #streetart #basquiat #madonna

A post shared by Visual Poet (@laser314) on


Jego wierność w stosunku do konkretnych marek należała do legendarnych. Ukochane garnitury od Armaniego, o dwa rozmiary za duże, klasyczne przeciwsłoneczne okulary „Wayfarer” od marki Ray-Ban czy militarystyczne kurtki od Issey Miyake. Te elementy garderoby zdecydowanie rządziły w szafie Basquiata. W 1987 r. wcielił się w inną niż dotychczas rolę. Został modelem na pokazie Comme des Garçons, na którym wstąpił w jasnym niebieskim garniturze z białą muszką oraz czarnych sandałach zapinanych na klamry. Patrząc na zdjęcie z tamtego pokazu trzeba przyznać, że wygląda, jak prawdziwy profesjonalista. Trzymanie się blisko wybranych, luksusowych firm umożliwiła mu rozwinięcie własnego stylu, zarówno jako artyście jak i ikonie mody. Obracał się w towarzystwie tych, którzy już byli okrzyknięci trendsetterami swoich czasów. Pojawił się w teledysku Blondie ,,Rapture”, umawiał się w Madonną i kolegował się z Andym Warholem.

Basquiat wciąż inspiruje

Wpływ Jean-Michela na kulturę oraz modę męską jest odczuwalny do dzisiaj. Współczesne gwiazdy na różne sposoby odwołują się do niego. Kanye West został zauważony w koszulce z jego portretem. Jay-Z z kolei przebrał się za artystę na halloweenową imprezę. Liczni raperzy odnoszą się do Basquiata w swych tekstach (A$AP Rocky, Danny Brown, Wiz Khalifa). Reebok i Supreme czerpali pełnymi garściami z jego wspaniałego dorobku wypuszczając swoje kolekcje.

Zaś słynna fotografia, na której malarz ubrany jest w T-shirt z logo adidasa i prążkowany garnitur stanowi ilustrację tego, jak młodsze pokolenie odnosi się do haute couture, czyli swobodnie i bez zadęcia. A kolekcja męska Marni na wiosnę-lato 2018 podsuwa na myśl tylko jedno nazwisko… Basquiat. 
Co chciał, aby te ubrania o nim mówiły? Zapewne jak wszyscy, chciał wykorzystać modę do komunikowania się. A uczynił to w swoim własnym, unikalnym dialekcie. Artysta był nieśmiały w wywiadach, wolał ,,mówić” wizualnie poprzez swoje płótno i modę.

 

 

#logomania #menswear #jeanmichelbasquiat

A post shared by Sergio Zambon (@sergiozambon) on

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo