Co warto przeczytać tej jesieni?
fot. Getty Images

Co warto przeczytać tej jesieni?

7 książek na październik poleca Anna Zaleska, redaktor naczelna Harper's Bazaar
07.10.2018

Niespokojni, Linn Ullmann, wyd. W.A.B.

„Byłam jej dzieckiem i jego dzieckiem, ale zważywszy na to, że oni również pragnęli być dziećmi, bywało to od czasu do czasu trochę trudne…” Linn Ullmann, córka Ingmara Bergmana i legendarnej aktorki Liv Ullmann, po raz pierwszy opowiada historię dorastania w słynnej rodzinie artystów. Wśród wydawnictw, które ukazują się z okazji 100-lecia urodzin wielkiego reżysera, ta książka jest wyjątkowa. Linn to świetna, uhonorowana licznymi nagrodami pisarka, a jej opowieść o ojcu jest intymna, przejmująca, często zabawna.

8 książek, które musisz przeczytać, zanim obejrzysz film

fot. materiały prasowe

O drzewach, które wybrały Tatry, Tomasz Skrzydłowski, Beata Słama, Wydawnictwo Tatrzański Park Narodowy

Odkąd Peter Wohlleben odsłonił przed nami Sekretne życie drzew, wiemy, jaki to fascynujący świat. Polskie wątki do tej opowieści dodają autorzy związani
z Tatrami. Teraz podczas wędrówki wśród buków poczujemy się bezpieczniej, wiedząc, że chronią przed czarami. Na cis spojrzymy z szacunkiem, bo już w starożytności zasłużył się jako silna trucizna. Z jarzębiny przygotujemy nalewkę, by pokrzepić duszę. A pod jesionem usiądziemy odpocząć – wszak odstrasza żmije i węże (pytony?).

fot. materiały prasowe

W zdrowym ciele zdrowy mózg, Anders Hansen, wyd. Znak

Kim Peek umiał czytać jednocześnie dwie strony książki, lewą jednym okiem, prawą drugim. Zapamiętywał wszystko, łącznie z katalogiem amerykańskich kodów pocztowych. Jak to możliwe, wyjaśnia w fascynującej książce Anders Hansen. Szwedzki psychiatra pisze też o tym, jak nasz mózg radzi sobie w czasach, gdy w ciągu dwóch dni produkujemy tyle informacji, ile przez całą historię ludzkości do 2003 roku. I daje rady, co robić, by długo zachował formę. W Szwecji to bestseller.

Co czytają gwiazdy?

fot. materiały prasowe

 

Alfonso Cruz „Dokąd odchodzą parasolki”, wyd. Rebis

Gdy Fazalowi Elahi rodzi się syn, patrzy na chłopca wzruszony i myśli, że „nigdy nie widział nic tak wielkiego wyglądającego na tak maciupkiego”. Ale za tak wielkie szczęście będzie musiał już wkrótce zapłacić. Allah ześle na handlarza dywanów takie dramaty, że któregoś dnia rozwiesi na ulicach miasta afisze z obietnicą: oddam moją fortunę temu, kto zdoła mnie pocieszyć. Tę piękną współczesną baśń wypełniają niekoniecznie baśniowe postaci – obok derwiszów i mędrców Wschodu są prostytutki, gangsterzy, amerykańscy żołnierze i bezdomne dzieci. Portugalski pisarz stworzył świat bogaty i pełen magii. Przesiąknięty w równym stopniu poezją, co grozą. Dawno nie czytałam czegoś równie przejmującego.

Meg Wolitzer, „Żona”, wyd. W.A.B.

Joan Castelman jest żoną swojego męża – znakomitego pisarza, z tych, co to publiczność pożera ich wzrokiem, młodzi mężczyźni chcą być tacy jak on, a kobiety – by to w ich mieszkaniu pochylał się nad maszyną do pisania. A jednak w samolocie do Helsinek, gdzie Joe Castelman ma odebrać prestiżową nagrodę za swoją książkę, Joan podejmuje decyzję, by zakończyć ich pozornie szczęśliwe małżeństwo. Wszystko okazuje się nie takie, jak wygląda. Meg Wolitzer pyta: czy udany związek to wystarczający powód, by poświęcić dla niego samą sobie? To jedna z tych powieści, które mogą pomóc w podjęciu trudnej decyzji i naprawdę zmienić nasze życie. Philip

Wilkinson, „Architektura – wizje nie zrealizowane”, wyd. Rebis

Wyobraźmy sobie – w samym sercu Paryża, na Polach Elizejskich – wielopiętrowy gmach w kształcie słonia, z pokojami wewnątrz i fontanną bijącą z trąby. Albo dom w kształcie jaja, w którym podłogi płynnie przechodzą w ściany, a ściany w sufit. I jeszcze japońskie miasto unoszące się swobodnie na oceanie. Oraz miasto-robot, które przemierza ziemię, szukając miejsca, gdzie jest akurat najbardziej potrzebne. Pięknie wydana książka Philipa Wilkinsona to powieść o wielkich wizjach geniuszów architektury i ich pełnych uroku kaprysach. Zabawna i zadziwiająca.

Iwona Szelezińska, „Kopnij piłkę ponad chmury”, wyd. Marginesy

Reporterka Iwona Szelezińska pokazuje współczesny Nepal jako miejsce zawieszone gdzieś między przeszłością a przyszłością. Z jednej strony rozmawia z kobietą, która w 1984 roku, w wieku czterech lat, została wybrana na boginię Kumari (fascynująca jest opowieść o jej codziennym życiu). Pokazuje kraj, w którym analfabetyzm sięga 37 procent, bo nauka wczesnoszkolna wciąż nie jest tu obowiązkowa. Spotyka się z kobietami sprzedanymi w dzieciństwe do pracy w seksbiznesie. Opowiada o aranżowanych małżeństwach. Ale z drugiej strony teraz w Nepalu mnóstwo młodych ludzi ma wykształcenie i ambicje, zna języki obce, utrzymuje kontakty z zagranicą i otwiera się na świat. W całej tej książce czuć wielką miłość autorki do Nepalu. I to uczucie jest zaraźliwe.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie