Paul Marciano, czyli projektant mody, który z miłości do sztuki... otworzył muzeum
Paul Marciano z bratem Maurice'm i Takashim Murakamim / fot. materiały prasowe

Paul Marciano, czyli projektant mody, który z miłości do sztuki... otworzył muzeum

Dziś swoje prace wystawiają w nim między innymi Yayoi Kusama i Ai Weiwei.
26.01.2019

Kim jest Paul Marciano, dyrektor kreatywny marki Guess?

Kara Becker: Wielokrotnie mogliśmy się przekonać, że światy mody i sztuki ścierają się, i od siebie czerpią. Projektanci bardzo często inspirują się dziełami artystów, ale wybudowanie galerii sztuki jest już o wiele poważniejszym krokiem.

Paul Marciano: Razem z bratem Maurice’em postanowiliśmy stworzyć Fundację Marciano, by podzielić się z innymi kolekcją sztuki, którą zbieraliśmy przez ostatnie 20 lat. Galerię założyliśmy w Los Angeles, bo to tutaj już we wczesnych latach 80. znaleźliśmy swój dom, szczęście prywatne i zawodowe. Chcieliśmy, by tutejsi pasjonaci, studenci i młodzi artyści mieli bezpośredni kontakt ze sztuką nowoczesną. Trzeba zaznaczyć, że nie jesteśmy tutaj, by sztuką handlować, ale przede wszystkim po to, by dać młodym malarzom i rzeźbiarzom możliwość pokazania swojej twórczości przed większą publicznością.

Jakie jest twoje pierwsze wspomnienie związane ze sztuką?

Miałem 21 lat, mieszkałem jeszcze we Francji (Paul wychowywał się w Marsylii, przyp. red.), gdy zacząłem zarabiać pierwsze większe pieniądze. Pamiętam, że zainteresowałem się kolekcjonowaniem francuskich zabytkowych mebli i postimpresjonistycznych obrazów. Byłem oszołomiony ich pięknem.

I to był moment, w którym zakochałeś się w sztuce?

Po raz pierwszy serce zabiło mi mocniej, gdy odkryłem Gustave’a Loiseau i Henriego Martina. To były dla mnie prawdziwie spektakularne dzieła.

Fundacja Marciano poświęcona jest sztuce współczesnej. To ona jest ci najbliższa?

Zdecydowanie tak. To słabość, która zrodziła się we mnie już w latach 80., gdy skończyłem 29 lat. Po założeniu w 1981 roku marki Guess kupiliśmy z bratem nasze pierwsze współczesne dzieła. Te od popartowego malarza Eda Ruschy i kilka wczesnych obrazów Andy’ego Warhola. Zainwestowaliśmy również w młodego artystę, który wówczas nie był jeszcze tak bardzo popularny. W paryskiej galerii kupiliśmy trzy jego dzieła, i to w pakiecie z tymi od Warhola. Dopiero później zrozumieliśmy, że los się do nas uśmiechnął, bo tym młodym artystą był Jean-Michel Basquiat. Okazało się, że przeczucie nas nie zawiodło. Dzisiaj jego dzieła są bezcenne.

Co było dla ciebie najpiękniejszym momentem związanym z prowadzeniem galerii sztuki?

Niewątpliwie był to dzień, w którym otworzyliśmy drzwi do Fundacji, bo droga do tego była niezwykle długa i wyboista. Szybko musieliśmy zmierzyć się z faktem, że nie jest łatwo dostać pozwolenie na działalność muzealną, szczególnie w przypadku miejsca o powierzchni prawie 10 tysięcy metrów kwadratowych. Musiało się na to zgodzić nie tylko miasto, ale i mieszkańcy, którzy mieli obawy związane między innymi z ruchem ulicznym. Później czekały nas niekończące się spotkania z architektami, artystami i kuratorami. To był ogromny projekt i cieszę się, że mogłem nad nim pracować z bratem, który jest jednocześnie moim najlepszym przyjacielem. Wiele radości dają też spotkania z artystami, których cenimy, jak Takashi Murakami czy Ai Weiwei.

Stała wystawa Fundacji Marciano zgromadziła 1500 dzieł 200 artystów – w tym Alberta Oehlena, Christiana Marclaya czy Marka Bradforda – ale razem z bratem organizujecie też te czasowe. Ostatnio była to Yayoi Kusama, teraz Ai Weiwei i jego zachwycająca instalacja zatytułowana Life Cycle. Planujecie już kolejne współprace?

Oczywiście. Chcemy kontynuować ten typ pracy i rozmowy z kolejnymi artystami i kuratorami sztuki. Czujemy się bardzo dumni z obecnej wystawy Ai Weiweia, który jest najbardziej wpływowym chińskim artystą i światowej sławy aktywistą.

Instalacja Life Cycle autorstwa Ai Weiweia / fot. materiały prasowe

Jesteś nie tylko właścicielem galerii sztuki, ale także głównym projektantem i założycielem marki Guess. Trudno pogodzić te dwa światy?

Nie, bo moim zdaniem sztuka jest dziś całkowicie związana ze światem mody, a moda jest całkowicie związana ze sztuką. I ten związek staje się coraz silniejszy. To nie tylko kwestia tego, że projektanci inspirują się artystami i ich dziełami, ale też o wiele więcej – sami artyści współprojektują kolekcje dla domów mody i międzynarodowych marek. Te dwa światy wspólnie kształtują współczesną kulturę, dlatego fakt, że funkcjonuję i w jednym, i w drugim, wydaje mi się całkiem naturalny. Nigdy nie potrafiłbym między nimi wybrać. 

Wejście do Fundacji Marciano w Los Angeles / fot. materiały prasowe

Wystawę Ai Weiwei: Life Cycle w Marciano Art Foundation w Los Angeles będzie można oglądać do 3 marca 2019 roku.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie