3 filmy, na które koniecznie trzeba wybrać się do kina
Green Book / fot. materiały prasowe

3 filmy, na które koniecznie trzeba wybrać się do kina

Najlepiej jeszcze w ten weekend.
10.02.2019

Jeśli jeszcze nie wiecie, co robić dziś wieczorem, polecamy wybrać się do kina. A jeśli pójdziecie na jeden z trzech polecanych przez nas filmów, możecie być pewne, że nie będzie to wieczór stracony.

Najbardziej wyczekiwane filmy 2019 roku.

1. Green book

Gdybyśmy w tym miesiącu miały obejrzeć tylko jeden film, z całą pewnością wybrałybyśmy Green Book. Oparty na prawdziwej historii komediodramat przenosi nas do Stanów Zjednoczonych z lat 60. XX wieku (miłośnicy samochodów i mody z tamtych lat będą zachwyceni). To historia czarnoskórego pianisty (w tej roli Mahershala Ali), który wybierając się w trasę koncertową na głębokie południe kraju zatrudnia nieprzebierającego w słowach szofera o ognistym temperamencie (Vigo Mortensen). Między mężczyznami z dwóch różnych światów stopniowo rodzi się przyjaźń, a w nas budzi nadzieja, że świat wcale nie jest taki zły, na jaki wygląda. O ile przypomnimy sobie, co w życiu jest najważniejsze. Green book robi to doskonale, patos zastępując... poczuciem humoru. Dodatkowe plusy? Malarskie kadry i doskonała ścieżka dźwiękowa. 

źródło: YouTube.com

2. Dom, który zbudował Jack

Nie dajcie się oszukać zwiastunowi. To historia oparta na przemocy, ale (paradoksalnie) wcale nie to jest w filmie najważniejsze. Na przykładzie kilkunastu lat z życia psychopatycznego seryjnego mordercy Lars von Trier obnaża ludzką hipokryzję i mechanizmy politycznej poprawności. Ukazuje, z jaką łatwością dajemy się nabrać i jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć w imię głębszych ideałów. 

źródło: YouTube.com

3. Faworyta

Giorgos Lanthimos przenosząc nas do XVIII-wiecznej Anglii, tworzy film przez krytyków okrzyknięty „feministycznym manifestem”. O pozycję tytułowej faworyty walczą bowiem księżna Marlborough, Sarah (w tej roli fenomenalna Rachel Weisz) oraz nowa baronessa Abigail Masham (Emma Stone), które nie rywalizują wcale o uznanie ze strony mężczyzny lecz o przychylność królowej Anny Stuart (Olivia Colman). 

Uwaga! Kiedy już obejrzycie film, koniecznie przeczytajcie, co mówi o nim sama Rachel Weisz. Wywiad z aktorką znajdziecie w najnowszym, marcowym wydaniu Harper's Bazaar.

źródło: YouTube.com

 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie