Poznajcie nieustraszoną psycholog, która razem z Gurls Talk walczy o prawa kobiet
fot. heulauren.com

Poznajcie nieustraszoną psycholog, która razem z Gurls Talk walczy o prawa kobiet

Rozmawiamy z Lauren Hazzouri
23.06.2018

Lauren Hazzouri zmienia reguły gry w psychologii klinicznej i walczy o prawa kobiet z energią, której nie sposób zignorować.  Wiedzą i doświadczeniem dzieli się w nowoczesny sposób, bo... za pośrednictwem social mediów.  Na swoim Instagramie @dr_lauren  odważnie mówi o problemach społecznych, a grono jej fanów ciągle rośnie.  Mi Lauren przypomina mi dziecko z baśni „Nowe szaty króla” – wyciąga na światło dzienne wszystko to, o czym inni boją się mówić. I nie owija w bawełnę, nawet jeśli dotyczy to kwestii tak delikatnych jak lęki czy depresja. Przy okazji zachęcając kobiety do otwartej rozmowy na temat ich samopoczucia. Pomaga uwierzyć w siebie. Tym bardziej, że wszystkiego, o czym pisze, doświadczyła niegdyś na własnej skórze (i nie wstydzi się do tego przyznać!). Lauren uczestniczy między innymi przy tworzeniu GURLS TALK, bezpiecznej przestrzeni dla dziewczyn, które pragną podyskutować o seksualności i zdrowiu psychicznym.  A także co tydzień obala stereotypy na stacji radiowej Self Service założonej przez Girlboss.  Psycholog, która mogłaby być Waszą najlepszą przyjaciółką, od niedawna prowadzi również autorski projekt The Practice – pop-up’owe wydarzenie łączące taniec, muzykę i edukację z zakresu higieny mentalnej.  Nie ma tam miejsca na zazdrość i ocenianie.  Jest tylko czysta #GirlPower!

 

Aga Roszak: Na przełomie ostatnich lat zdobyłaś ogromną wiedzę i doświadczenie, czego zwieńczeniem jest twój autorski projekt The Practice.  Żyjemy w globalnej wiosce, gdzie natłok sprzecznych komunikatów i oczekiwań wywołuje mętlik w głowie i zakłopotanie.  Czy właśnie dlatego postanowiłaś praktykować grupowe sesje psychologiczne podejmujące tematy, takie jak miłość własna, poczucie odrębności i zdrowie psychiczne?  Twoje warsztaty mają nowoczesną formę i mam wrażenie, że wielu twoich pacjentów i fanów tylko czekało na coś takiego!

Lauren Hazzouri: The Practice to społeczność dziewczyn i kobiet.  Na wiedzę z psychologii nakładam kobiecy filtr.  Badam, jak normy społeczne (ramy behawioralne akceptowane przez ogół) wpływają na myślenie, odczuwanie oraz zachowanie dziewczyn i kobiet.  Nie dorastamy w izolacji.  Wszystkie wydarzenia i komunikaty, które otrzymujemy od urodzenia kształtują nasze wyobrażenie o sobie i innych.  Aby przeprowadzić odpowiednią terapię z pacjentką, nie mogę zlekceważyć faktu, iż wychowywała się pod presją rozmiaru 0.  Stereotypowo dobre dziewczyny to te uprzejme, ułożone i „zachowujące się”.  Jesteśmy uczone, żeby odnosić sukcesy aczkolwiek tylko do pewnego stopnia – bez zakłócania porządku w systemie.  Z mojej perspektywy, informacje, które do nas płyną wywołują zakłopotanie, a nawet zaburzenia nastroju, takie jak stany lękowe i depresję. Nie sądzę, że mogłabym przeprowadzić udane leczenie bez wzięcia pod uwagę społecznych kontekstów.

 

Bardzo podoba mi się koncept The Ceremony.  Opowiesz o tym?

The Ceremony odbywa się podczas The Practice, jest to wymyślony przeze mnie swoisty rytuał.  Wyobraź sobie to jako wizytę w kościele, ale bez religijnych afiliacji.  Podczas The Ceremony uczymy się wierzyć w siebie.  Puszczamy muzykę, wprawiamy ciało w ruch, tańczymy i uczymy się siebie.  Nazywam to „całościowym treningiem dobrostanu”.

Kto może dołączyć?

Wszyscy są mile widziani.  The Practice organizuje w różnych miastach, również w Europie. Podczas The Ceremony prowadzę edukacyjne zajęcia z zakresupsychologii i tworzę grupy wsparcia, które zbierają się, aby w luźnej atmosferze porozmawiać otwarcie o tym, co nas gryzie. Przeczytacie więcej na HeyLauren.com.

 

Jaki jest twój główny cel przy tworzeniu The Practice?

Chciałabym, aby dziewczyny i kobiety połączyły swoje siły, ponieważ duża część standardów społecznych nas dzieli.  Moim celem jest uświadomienie kobietom, że nie są osamotnione, że wszystkie przechodzimy przez to samo. Zjednoczenie naszych mocy jest bardzo ważne.  Jeżeli staniemy za sobą murem, dodamy sobie nawzajem odwagi i, przede wszystkim, zaczniemy sobie pomagać, jesteśmy w stanie zmienić zasady gry! A naprawdę mamy potencjał, by tego dokonać. Zbyt długo cierpliwie słuchałyśmy, co mamy robić i gdzie jest nasze miejsce przy stole.

Co mówi o Tobie sposób, w jaki nosisz torebkę?

 

Czy depresja jest mniej powszechna, niż towarzyszące nam uczucie strachu?

Z mojej perspektywy depresja jest tak samo powszechna jak wewnętrzny niepokój.  Co więcej, według statystyk do 2020 roku depresja zajmie pierwsze miejsce na podium chorób cywilizacyjnych.  U kobiet diagnozowana jest dwa razy częściej, niż u mężczyzn.

 

Jak sądzisz, dlaczego?

Normy społeczne.  Obszar zdrowia psychicznego obejmuje: genetykę, środowisko, w tym społeczeństwo, lifestyle – jedzenie, sen, ćwiczenia. Kobiety zapominają choćby często o zdrowym odżywianiu, by mieć atrakcyjną figurę – czytaj – wpisującą się w utarte wzorce.  Często też rezygnują ze snu, by zapracować na stanowiska w większości zajęte przez mężczyzn, a w międzyczasie próbują jeszcze opiekować się wszystkimi dookoła, wszystkimi, ale nie sobą.  Środowisko ma naprawdę ogromny wpływ na statystki depresji wśród kobiet.

 

 

I you, Adwoa. #Gurlstalk #coachgurls #nyc #thepractice @adwoaaboah

A post shared by Dr. Lauren (@dr__lauren) on

Jak wpływa to na nasze związki?

Po pierwsze, z powodu depresji czy stanów lękowych stajemy się odizolowane od reszty.  A ludzką potrzebą jest tworzenie znaczących więzi z innymi.  Kiedy jednak myślisz ciągle o swoich zmartwieniach i o tym czego się boisz, nie jesteś w stanie być obecna umysłem tu i teraz.  Tym samym ciężko jest ci stworzyć głębokie i intymne relacje.

 

Jak partner osoby próbującej pokonać chorobę, może pomóc?

Stany lękowe są stosunkowo łatwe do pokonania z pomocą terapii behawioralnej.  Z depresją jest trudniej, ponieważ osoba chora nie ma wystarczającej motywacji lub nadziei na poprawę. To z kolei tylko pogarsza samopoczucie. Partner jest w stanie pomóc, wymuszając na chorym inny styl życia i przełamując w ten sposób błędne koło. Pomocne mogą być także półgodzinne ćwiczenia cardio – udowodniono, że działają jak niska dawka Prozaku lub Zolaxu.  Także jeśli jesteś w związku z kimś, kto cierpi na depresję, regularnie zabieraj go na spacery oraz ćwiczcie razem. A także regularnie jedzcie wspólnie posiłki. No i... wysypiajcie się.

 

Rozmawiała: Aga Roszak

msagnieszkaroszak@gmail.com

@wearabletrends

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie