Woskowijka, fair trade, greenwashing, czyli ekopojęcia, które trzeba znać
Stella McCartney / fot. materiały prasowe

Woskowijka, fair trade, greenwashing, czyli ekopojęcia, które trzeba znać

Ze słownika ekofashionistek.
22.04.2019

Jeśli jeszcze ich nie znacie, pora nadrobić zaległości. O ekologii w modzie, designie czy urodzie mówi się coraz więcej. 

Najważniejsze ekopojęcia, które trzeba znać

1. Dropshipping

To model sprzedaży internetowej, zgodnie z którym zamówiona rzecz trafia do odbiorcy bezpośrednio od producenta, z pominięciem wszelkich pośredników, łącznie ze sklepem, który przyjmuje zamówienie (taki model stosuje choćby platforma multibrandowa Nordstrom.com). Chodzi o to, żeby uniknąć problemu magazynowania towaru i zwiększyć konkurencyjność na rynku. Jest tu jednak pewien haczyk: jeśli zamówisz trzy rzeczy różnych marek w tym samym sklepie, dostaniesz trzy paczki zamiast jednej… Z ekonomicznego punktu widzenia – wszystko w porządku. Gorzej z dbaniem
o środowisko. Dlatego warto zwracać uwagę na to, w jakim sklepie składamy zamówienie.

Jak kupować modę eko?

2. Fair trade

Tylko 5-25 groszy za każdą kawę kupowaną w popularnej sieciowej kawiarni trafia do producenta.
A pracownik plantacji zarabia równowartość połowy dolara dziennie! By przeciwdziałać praktykom wyzysku, wprowadzono zasady sprawiedliwego handlu (ang. fair trade). Zgodnie z nimi za swoje usługi producenci mają otrzymywać uczciwą zapłatę (wystarczającą na własne utrzymanie i pokrycie kosztów ekoupraw) i ma być ona uiszczana w określonym nieprzekraczalnym terminie. Skróceniu ulega też dzięki temu łańcuch pośredników. Szukaj więc charakterystycznego zielono-czarno-niebieskiego logo na opakowaniach.

3. Greenwashing

Nie chodzi wcale o pranie w orzechach, ale o działanie, które w rzeczywistości z ekologią ma niewiele wspólnego. Greenwashing to celowe wprowadzanie w błąd konsumentów, polegające na podejmowaniu przez marki niewiele znaczących działań (takich jak jednorazowa akcja sprzątania okolicy z okazji Dnia Ziemi albo przemalowanie logo na zielono), po to by wykreować
proekologiczny wizerunek brandu, najczęściej niezgodny z prawdą. Synonim? Ekościema.
Zaczęło się w 1986 roku, kiedy jedna z sieci hoteli nakłaniała swoich klientów, by z uwagi na środowisko rzadziej wymieniali ręczniki, tak naprawdę licząc po prostu na wynikające z tego oszczędności. Inny przykład? Marka podkreśla, że ma biodegradowalne opakowania, podczas gdy sam
produkt jest skrajnie nieekologiczny.

4. Inteligentne tkaniny

Wchodzą w reakcję z otoczeniem, i to w sposób kontrolowany, czego wynikiem jest zmiana
ich właściwości. Mogą zmieniać kolor, kształt, a nawet kontrolować aplikacje mobilne. Tworząc inteligentne tkaniny, które można oglądać m.in. na największych europejskich targach Future Fabrics Expo, projektanci często korzystają z innowacyjnych udoskonaleń wprowadzanych w sporcie, wojsku
i podczas testów NASA. Jeśli chodzi o aspekt ekologiczny, stosuje się naturalne materiały, jak konopie i skórka jabłka, redukuje ilość wody, energii albo używa… plastiku. Jak w przypadku butów z plastiku wyłowionego z dna oceanu – wspólnego projektu Adidasa i organizacji Parley for the Oceans. Każdy but to 11 butelek. A w ubiegłym roku sprzedano ponad milion par!

fot. materiały prasowe Adidas

5. Less waste

To lżejsza i bardziej realna wersja koncepcji zero waste, czyli zero śmieci. Wprawdzie
imponuje nam, że Lauren Singer, założycielka bloga Trash Is for Tossers, produkuje jedynie słoik śmieci rocznie, jednak wcale nie musimy podchodzić do tematu w tak drastyczny sposób. Na początek wystarczy ograniczyć domową produkcję odpadów. „Jeśli w ciągu roku wykorzystasz
pięć plastikowych torebek, a nie, jak dotychczas, pięćset, to już jest duży sukces”, przekonuje Areta Szpura. Dlatego idąc na zakupy, zawsze warto mieć ze sobą własne materiałowe torby i woreczki na produkty na wagę. Nie trzeba pakować pomidorów czy cebuli w osobne foliówki. Nic się
nie stanie, jeśli wrzucimy je luzem do większej shopperki. Warto też zwrócić uwagę na takie produkty jak kasze czy ryż. Łatwo znajdziemy je w papierowych opakowaniach. A niegotowane w plastikowych woreczkach smakują o wiele lepiej. Dużym problemem są także piętrzące się plastikowe butelki po wodzie. Wystarczy przerzucić się na czystą wodę z kranu lub stosować wielorazowe filtry. By pomóc planecie, nie musimy z niczego rezygnować.

6. Nadprodukcja

Jeden z grzechów głównych krajów pierwszego świata. Mamy wszystko, ale wciąż chcemy więcej, co wykorzystują światowe koncerny, rozbudzając w nas kolejne pragnienia. Skutek? Nadprodukcja i fakt, że moda jest drugą najbardziej zanieczyszczającą środowisko branżą na świecie. Organizacja Eco-Age podała, że każdego roku nabywamy 80 miliardów nowych ubrań, czyli o 400 proc. więcej niż jeszcze 20 lat temu. W tym samym czasie odzieżowi giganci palą setki ton niesprzedanego towaru, a recyklingowi poddawany jest tylko 1 proc. całej produkcji. Na ten problem zwraca uwagę Magda Buczek, artystka wizualna, założycielka marki Surplus (z ang. nadmiar) – projektu z pogranicza mody i sztuki. Idea? Nie wytwarzać niczego nowego, a przetwarzać to, co już istnieje.

 

7. 3R

Zasada 3R dla ekologów jest dekalogiem wszelkich działań proekologicznych. Pod tajemniczym kodem kryją się trzy słowa: reduce (ograniczaj), reuse (wykorzystaj ponownie), recycle (przetwarzaj). Kolejność jest tu nieprzypadkowa. Jeśli nie jest nam obojętny los planety, powinniśmy krok po kroku ograniczać konsumpcję, ponownie wykorzystywać rzeczy – niekoniecznie zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem – a jeśli wyrzucamy, to segregować odpady.

Paryż stolicą ekologicznej mody?

8. Upcycling

Awangardowe kreacje młodego polskiego projektanta Tomasza Armady uszyte z pociętych i skonstruowanych od nowa ubrań znalezionych w sklepach z odzieżą używaną czy bransoletki marki Orska z lin żeglarskich wyłowionych z oceanów najlepiej obrazują, co w praktyce znaczy upcycling. Zgodnie z definicją chodzi o to, by niepotrzebnym przedmiotom dać drugie życie. Często o wiele bardziej luksusowe. Przykład z innej branży? Drewniane palety, które przerobiono na designerskie stoliki w hipsterskich kawiarniach i restauracjach.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

@patioszka w najnowszej kolekcji. Foto @agamurak Pełna premiera za 6 dni

Post udostępniony przez TOMASZ ARMADA (@armadaterror)

 

9. Woskowijka

Ekologiczna alternatywa dla folii spożywczej? Woskowijka. Ta tkanina wielokrotnego użytku z organicznej bawełny pokrytej naturalnym woskiem pszczelim, żywicą drzewną i olejem jojoba jest w stu procentach naturalna. Dzięki łatwemu formowaniu (pod wpływem ciepła rąk) bez trudu zapakujesz w nią drugie śniadanie albo zamienisz ją w pokrywkę do przechowywania produktów w lodówce. W razie zabrudzenia wystarczy ją umyć pod bieżącą zimną wodą.

fot. materiały prasowe

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie