Beza Projekt: Przedmioty pełne emocji
Zofia Strumiłło-Sukiennik i Anna Łoskiewicz / fot. Sebastian Ciuliński

Beza Projekt: Przedmioty pełne emocji

Nie lubią nudy i marnotrawstwa. Ograniczenia? Dla Zofii Strumiłło-Sukiennik Anny Łoskiewicz, założycielek Bezy Projekt, to więcej twórczej gimnastyki.
19.05.2019

Założycielki Beza Projekt w rozmowie z BAZAAR

Małgorzata Czyńska: Przepis na bezę jest prosty: dwa składniki i do piekarnika…

Zofia Strumiłło-Sukiennik: A efekt spektakularny! Przy minimalnych środkach można osiągnąć maksymalny efekt. Liczy się proces. Ten sam przepis staramy się stosować w projektowaniu obiektów i wnętrz. Mimo ograniczeń zawsze jesteśmy w stanie stworzyć coś wyjątkowego.

Sięgacie nawet po odpady.

Anna Łoskiewicz: Ciągle spotykamy się z briefami, w których idea projektowa krąży wokół recyklingu. Firmy producenckie mają mnóstwo odpadów i zwykle nie wiedzą, co z nimi robić. Dostrzegamy piękno w każdym materiale. Czasami trzeba go mocno przetworzyć, czasami wystarczy minimalna ingerencja, żeby użyć odpadów na przykład jako elementu instalacji artystycznej.

Pudełko zaprojektowane przez Beza Projekt dla marki Inglot / fot. materiały prasowe

Zofia: To nas bardzo interesuje, bo nie lubimy marnotrawstwa. Przy założeniu, że tworzymy rzeczy wizualnie i funkcjonalnie topowe, odpowiadające współczesnym trendom, chcemy wykorzystywać niewykorzystany potencjał. Na ostatnie targi wnętrz Warsaw Home przygotowałyśmy stoisko dla magazynu Design Alive. Poprosiłyśmy producenta tkanin Dekoma o skrawki materiałów. Dostałyśmy całe pudła resztek. Wspólnie z krawcową uszyłyśmy kolorowy dekor, który został podwieszony nad barem. To piękna hipisowska instalacja. Tym wspanialsza, że w Polsce nie ma instytucji, która zajmuje się recyklingiem tkanin meblowych i dekoracyjnych. Lubimy dziwne materiały. Ostatnio wkręciłam się w papier mâché. To technika z potencjałem. Zasada znowu jest ta sama: odpady. Tym bardziej że te papierowe i tekturowe dosłownie nas zasypują.

Rozmawiamy z Mają Ganszyniec, polską designerką, która stworzyła kolekcję dla Ikei.

Lubicie działać w historycznych wnętrzach. Zastana tkanka was nie ogranicza.

Anna: Raczej wzmaga kreatywne podejście do tematu, jak stworzenie nowego modułu stiuku dekorującego sufit. Fascynują nas dawne techniki, na przykład marbling czy shibori – tradycyjna japońska metoda barwienia tkanin. Stosujemy je na współczesnych przedmiotach codziennego użytku. Zmiana kontekstu jest bardzo ożywcza.

Zofia: Często spotykamy się z wyobrażeniem, że projektant powinien mieć wolne pole do popisu, zero ograniczeń. Nic bardziej mylnego! Im więcej ograniczeń, tym więcej twórczej gimnastyki.

W swoich realizacjach stawiacie na różnorodność. Lubicie kolory, faktury. Daleko wam do tak zwanej skandynawskiej prostoty, która nam, Polakom, jako ludziom Północy, jest podobno najbliższa. 

Anna: Przede wszystkim nie lubimy nudy we wnętrzach. Nie chcemy mówić, że design ma być jedynie funkcjonalny, wyważony, że ma być cichym towarzyszem naszej codzienności. Według nas design ma wzbudzać emocje.

Projekt wnętrz dla agencji reklamowej Hand Made / fot. materiały prasowe

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie