Lubicie chodzić do restauracji? Będziecie zaskoczone
fot. materiały prasowe

Lubicie chodzić do restauracji? Będziecie zaskoczone

Zwłaszcza, jeśli cenicie sobie dobry design.
03.07.2019

Lubicie chodzić do dobrych restauracji? Zamawiając wodę do waszych ulubionych potraw, będziecie mile zaskoczone. To zasługa marki Żywiec Zdrój, która od niedawna serwuje swoją wodę źródlaną także w szklanych butelkach (do wyboru – o pojemnościach 0,3 l i 0,7 l). Oczywiście w dwóch wersjach: gazowanej i niegazowanej.

Żywiec Zdrój z nowymi szklanymi butelkami

Minimalistyczny design butelek świetnie prezentuje się na restauracyjnych stołach. Bo to właśnie branża gastronomiczna jest pierwszym odbiorcą tych wód. Żywiec Zdrój ma jednak dobrą wiadomość: zapowiedział, że jesienią wody w szklanych butelkach trafią także do wybranych sklepów.

fot. materiały prasowe

„Arcydzieło Natury. U Źródeł – trendy i inspiracje” – Co działo się podczas konferencji?

Nowe butelki obejrzałyśmy podczas konferencji „Arcydzieło Natury. U Źródeł – trendy i inspiracje”. Wydarzenie połączono z panelem dyskusyjnym na temat znaczenia pochodzenia, smaku i designu w budowaniu niepowtarzalnego doświadczenia restauracyjnego. Nietrudno było wysnuć wniosek, że na smak potrawy wpływa woda, jaką do niej pijemy. I nie bez znaczenia jest też sposób jej podania. 

fot. materiały prasowe

Prelegentami w dyskusji byli uznani polscy i zagraniczni eksperci, między innymi zdobywca dwóch gwiazdek Michelin, szef kuchni Paco Roncero (La terraza del Casino, Hiszpania), szef Joris Bijdendijk (Rijks 1*, Holandia), hydrosommelier i ambasador marki Żywiec Zdrój Tomasz Kolecki czy Patrycja Siwiec – konsultantka dla branży HoReCa i dziennikarka. Wszyscy zgodnie uznali, że wodzie należy się więcej uwagi. Podczas posiłku ma nie tylko gasić nasze pragnienie, ale też, odpowiednio dobrana, również w zaskakujący sposób podkreślać smaki i tekstury danej potrawy.

Przekonałyśmy się o tym podczas siedmiodaniowej kolacji, która odbyła się tego samego dnia w restauracji Warszawska. Jej autorami byli wybitni szefowie kuchni: Justyna Słupska-Kartaczowska (Jadka, Wrocław), Patrycja Stefanów-Kot (Restauracja Koncertowa, Krynica-Zdrój), Adam Adamczak (Oskoma, Poznań), Rafał Niewiarowski (Dym na Wodzie, Ustka), Dawid Łagowski (Destylarnia, Pałac Mierzęcin) oraz Robert Trzópek (Bez Gwiazdek, Warszawa).

fot. materiały prasowe

Pracę zespołu wsparł Tobyn Excell (Sael Project), jeden z najbardziej utalentowanych i odważnych szefów młodego pokolenia. Jako zapalony forager i researcher z Nordic Food Lab (laboratorium kultowej restauracji Noma), był dla polskich szefów bezcennym źródłem wiedzy.

 

fot. materiały prasowe

Aby zebrać inspiracje do stworzenia menu, szefowie wybrali się na wyprawę. Cel? Oczywiście Żywiecczyzna –  miejsce, z którego czerpana jest krystaliczna górska woda źródlana Żywiec Zdrój. Przez kilka dni szefowie odwiedzali lokalnych producentów, hodowców i rzemieślników. Towarzyszyła im też ekspertka, dr Małgorzata Kalemba-Drożdż. Charyzmatyczna foragerka, pokazała im tutejsze gatunki jadalnych roślin, ziół i kwiatów. Pod okiem bacy wykonali nawet własne oscypki!

fot. materiały prasowe

Żywieckie inspiracje w wersji fine dining

Kolacja okazała się kreatywną reinterpretacją tradycyjnych dań z Żywiecczyzny. Wystarczy wspomnieć: jagnięcinę z chłodnikiem i selerem, grzybową prażuchę z zielonym lubczykiem i zielonym groszkiem, czekoladową szyszkę z musem z białej czekolady, sorbetem ze świerku i marynowaną szyszką, chłodnik z wody spod ogórków i soku z kalarepy z oscypkowym mlekiem, truskawkami, lubczykowym olejem i pędami świerku. To wszystko brzmi (i smakuje) obłędnie, czyż nie?

Mamy więc doskonałą wiadomość dla każdej z was, która pragnie przekonać się o tym na własnym podniebieniu. Wszystkie potrawy będą dostępne formie specjalnej wkładki w menu głównym w restauracjach szefów, którzy uczestniczyli w projekcie!

Zdaniem hydrosommeliera

Woda ma znaczenie. Przekonany jest o tym hydrosommelier, Tomasz Kolecki, który współuczestniczył w wyborze odpowiedniego poziomu nagazowania oraz rozmiaru i rozproszenia bąbelków w gazowanej wersji wody Żywiec Zdrój w szklanych butelkach. Jak sam przyznaje „Woda niegazowana doskonale łączy się z subtelnymi potrawami i utrwala ich smaki na podniebieniu, a mocne nagazowanie wariantu gazowanego Żywiec Zdrój w połączeniu z bąbelkami, o musującej strukturze perlage, oczyszcza kubki smakowe i zapewnia długi, orzeźwiający finisz, będąc najlepszym towarzyszem dań o wyrazistym smaku”.

Zdecydowanie polecamy wam przekonać się o tym na własnych podniebieniach. Próbujcie, eksperymentujcie – efekty mogą was zaskoczyć!

Tomasz Kolecki, hydrosommelier i ambasador marki Żywiec Zdrój / fot. materiały prasowe

 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie