Hołd dla piękna – wywiad z Alexim Lubomirskim
fot. materiały prasowe

Hołd dla piękna – wywiad z Alexim Lubomirskim

Książę i fotograf mody przekonuje, że uroda nie jest tak oczywistą kategorią, jak nam się często wydaje...
10.11.2016

KARA BECKER: Diverse beauty (Zróżnicowane piękno), tak brzmi tytuł twojej nowej książki. Piękno ma więcej odsłon, niż prezentuje nam popkultura – to chciałeś nam przekazać?

ALEXI LUBOMIRSKI: Jeśli wierzylibyśmy w to, co pokazują nam komercyjne media, ograniczylibyśmy się do trzystopniowej skali piękna. A ona rozciąga się od jednego do stu. Mieszkam w Nowym Jorku i gdy tylko wyjdę z domu, widzę cudownych, różnorodnych ludzi – rudych i albinosów, Latynosów i Azjatów. Chciałem, żeby każda dziewczyna, przeglądając mój album, mogła się utożsamić z bohaterkami sesji. I żeby wszyscy uwierzyli, że piękno to o wiele więcej niż tylko wygląd.

Czym w takim razie dla ciebie jest piękno? 

Pewnością siebie i szczerym szczęściem. To zabawne na przykład, jak moi nowi asystenci w pierwszych miesiącach pracy zakochują się w modelkach. W takich chwilach mówię im: „Spójrz na tę dziewczynę nie wtedy, gdy ma na sobie suknię haute couture, gdy jej włosy błyszczą od drogich produktów, a makijaż jest perfekcyjny, tylko kiedy dopiero wchodzi do studia. Zakochujesz się w fantazji, nie w prawdziwej osobie”.

Od dawna myślałeś o tym projekcie, czy był jakiś przełomowy moment, który cię zainspirował? 

Moją inspiracją była laureatka Oscara, aktorka Lupita Nyong’o. Pamiętam, że gdy pierwszy raz ze sobą pracowaliśmy, powiedziała: „Tylko proszę, nie wybielaj mojej skóry podczas retuszu”. Byłem w szoku! Nawet nie pomyślałem, że można coś takiego zrobić, ale rzeczywiście to bardzo częsta praktyka. Lupita jest przepiękną, dumną, naturalną, czarnoskórą pięknością. Pamiętam jej przemowę na festiwalu Essence, kiedy wspominała, że w czasach dzieciństwa chciała mieć jaśniejszą skórę, bo tylko to widziała w reklamach i na zdjęciach mody. Na nas – ludziach, którzy tworzą magazyny – ciąży ogromna odpowiedzialność.

Jak myślisz, czy można powiedzieć, że świat mody otwiera się teraz na różne rodzaje piękna?

Oczywiście, że tak! Nawet przez ostatnich kilka sezonów widać bardzo dużą zmianę. Muzułmanka w hidżabie w kampanii reklamowej H&M, albinos w reklamie Kennetha Colea... Im więcej pokazujemy takich zdjęć, tym lepiej.
 

Mówisz, że piękno jest wszędzie, wystarczy otworzyć na nie oczy. Skoro tak, to gdzie w takim świecie jest miejsce na brzydotę? 

Brzydkie mogą być tylko cechy charakteru lub czyny. Nie trawię negatywnie nastawionych i agresywnych ludzi.

Pamiętasz, kiedy ostatnio byłeś oszołomiony czyimś pięknem? 

To będzie kiczowata odpowiedź, ale ostatni raz podziałała tak na mnie moja żona. Był taki moment, kiedy jej opalona skóra perfekcyjnie zgrała się z przepiękną, prostą, czerwoną sukienką vintage z lat 80. Do tego związała włosy i... Ach, wyglądała po prostu bosko!

Część zdjęć z albumu znajduje się w galerii. 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie