Fascynująca historia cekinów
fot. Getty Images

Fascynująca historia cekinów

Skąd się wzięły te małe, ale jakże charakterystyczne elementy garderoby?
17.12.2017

Historia cekinów

Coraz chętniej i odważniej sięgamy po cekiny nie tylko w wersji wieczorowej, ale i w swoich codziennych stylizacjach. Licznych inspiracji dostarczają pokazy światowych projektantów, którzy od kilku sezonów lansują błysk. Zarówno w wersji total jak i w detalach. Jednak okresem ich dominacji wciąż pozostaje sylwester i czas karnawałowych zabaw.
Nic nie zapowiada, żeby ten trend przestał obowiązywać. Trudno byłoby rozstać się z cekinami – przykuwają wzrok, pięknie odbijają światło i są efektowne. Jest jednak jedna rzecz o jakiej zupełnie nie myślimy. A mianowicie o ich historii. Skąd się wzięły te małe elementy garderoby? Będziecie zaskoczone.  

Szaty króla Tutenchamona

Historia współczesnych plastikowych cekinów sięga aż po starożytny Egipt. W 1922 roku odkryto grobowiec króla Tutenchamona, ujawniając wiele wspaniałości. Wśród wykopanych przedmiotów znaleziono szaty ozdobione okrągłymi krążkami, które pomimo zniszczenia nadal zachowały połyskującą powierzchnię.
Te relikty dowiodły, że Egipcjanie używali cekinów, aby ożywić ubrania swego monarchy. Sensacyjne odkrycie wypełnionego po brzegi grobowca tajemniczego faraona wywołało egiptomanię na świecie. Motywy egipskie pojawiały się wszędzie. Przenikały one do filmu, wystroju wnętrz i oczywiście mody. Możliwe, że ze względu na ich popularność, w latach 20. XX wieku, łyżwiarka figurowa Sonija Henie, jako pierwsza zawodniczka zmieniła zasady gry – ozdobiła strój cekinami, wywołując kontrowersje.
 

Aktorka Calire Bow w cekinowej sukience, rok 1924 rok / fot. Getty Images

Upiorny uścisk

Kiedyś cekiny wytwarzane były z żelatyny. Na szczęście proceder ten nie przetrwał nawet dekady. Problem polegał na tym, że żelatyna topiła się w zbyt dużej temperaturze i rozpuszczała się w wodzie. Noszenie cekinowych sukienek w deszczu było katastrofą. A pod wpływem tanecznego uścisku (np. ciepła rąk) partnera sukienka mogła się po prostu roztopić… I oczywiście nie można ich było w żadnym wypadku uprać.
Rozwiązanie znane ze starożytności też nie należało do najlepszych. Kobieta obciążona tysiącami metalowych cekinów z całą pewnością czuła ich ciężar. Bo to właśnie z niego przez długi czas były wyrabiane. Z jakiegoś nieznanego powodu Leonardo da Vinci naszkicował maszynę do wyrobu cekinów. Odciskała ona małe krążki na metalowych arkuszach. Ponieważ projekt nie został powołany do życia, możemy się jedynie domyślać do czego wynalazek miał służyć.



Kadr z filmu „Hello Dolly”, rok 1969. Louis Armstron i Barbara Streisand w cekinowej kreacji / fot. Getty Images
 

Wielofunkcyjność cekinów 

Cekiny przeszły wiele faz, by stać się plastikowymi krążkami, które znamy dzisiaj. Źródło słowa ,,cekin” można znaleźć zarówno w arabskim słowie ,,sikka”, jak i we włoskim ,,zecchino” – obydwa oznaczają monetę lub mennicę. Związek monetarny z cekinami był ścisły. Wszywanie w stroje cekinów wykonanych ze złota lub innych metali szlachetnych manifestowało statusu. Niekiedy były to rzeczywiste monety do handlu. Umieszczanie na ubraniu, blisko ciała pełniło rolę skarbonki. Sposób na zapobieganie ewentualnej kradzieży.
Z kolei w Egipcie, Peru, Indiach wierzono w ich moc odpędzania złych duchów. Ostatecznie zaczęły sprawować funkcję czysto dekoracyjną. Przykład noszenia cekinów, tak jak współcześnie pochodzi z XVII-wiecznej mody kobiet z Kolonii Plymouth (osada pierwszych kolonistów angielskich w Ameryce Północnej). Później pojawiły się na wiktoriańskich ubraniach, w skomplikowanych ornamentach.  
 
Fragment kreacji Jeanne Lanvin z roku 1927 / fot. Getty Images

Krok milowy  

Człowiek stojący za współczesnymi cekinami to Herbet Lieberman, który pracował dla Eastman Kodak (tak, tego Kodaka). Specjalnie dla nich firma Liebermana wytwarzała klisze z octanu celulozy. Na bazie tego tworzywa postanowiono produkować cekiny. Wcześniej Stany Zjednoczone importowały świecidełka z Europy. Z powodu trwającej tam wojny musieli zdać się na siebie. Nowe cekiny co prawda stwarzały ryzyko pękania, jak szkło z powodu zastosowanego octanu. Były jednak bardziej wszechstronne i mniej kruche niż alternatywa. Po wprowadzeniu na przestrzeni lat paru modyfikacji możemy je nosić w obecnej formie. Wytwarzane są z plastiku – dlatego też są bardziej trwałe i mniej kosztują. 
Dziś niemal nie możemy sobie wyobrazić kobiecej szafy bez chociaż jednej rzeczy ozdobionej cekinami (a nawet i męskiej). Sukienki, marynarki, buty, torebki, bluzki, kurtki... W XXI wieku cekiny są niemal tak popularne... jak same nici.
 
Moda uliczna w Mediolanie, rok 2017 / fot. Imax Tree / FREE

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie