Jak Netflix zmienił komunikację w świecie mody?
źródło: Bottega Veneta

Moda

Jak Netflix zmienił komunikację w świecie mody?

Bottega Veneta wypuściła spot inspirowany platformami streamingowymi
12.02.2018

Bottega Veneta z nowym spotem

Tomas Maier, dyrektor kreatywny Bottega Veneta napisał kolejny rozdział serii ,,Art of Collaboration”. W ramach projektu, zainicjowanego w 2002 roku, włoski dom mody zaprasza, co sezon do współpracy najlepszych światowych fotografów, oddając im pole do interpretacji kolekcji i ducha marki. W przeszłości byli to m.in. Juergen Teller czy Ralph Gibson. 

W kampanii wiosna – lato 2018 Bottega Veneta za przykładem Gucci, weszła w dialog ze światem technologii. Wykorzystując w swojej strategii możliwości, które niosą nowe media. Na czele całej operacji stanął Fabien Baron wraz ze swoją agencją Baron & Baron. Wybór zdecydowanie trafny.

Powierzając bowiem projekt Francuzowi jest się pewnym sukcesu. Wiedziała o tym Liz Tilberis (naczelna amerykańskiego ,,Harper’s Bazaar”) zatrudniając go na stanowisku dyrektora artystycznego. Ich współpraca zaowocowała przywróceniem tytułu na szczyt. Świadom był tego też Tomas Maier. A Baron nie zawiódł czego dowodem jest najnowsza kampania.  

Jak u Lyncha 

,,Reflections” składa się z sześciu odcinków. Każdy z nich trwa po 30 sekund, tyle samo, co maksymalny czas filmiku na Instagram Stories. Dwa pierwsze są już dostępne w sieci (Miraggio, 196,6 MHz). Kolejne będą wypuszczane w odstępach czasowych przez okres sześciu tygodni (Utopia, Rebirth, Aurora, Vertigo). Skąd taka decyzja?

,,Nie podlega dyskusji, że Netflix zmienił komunikację mody. Ludzie mają teraz zwyczaj śledzić historię poprzez epizody. Jest to wystarczająco blisko tradycyjnej reklamy, która wychodzi sekwencyjnie w ramach obranej strategii” – wyjaśnia Fabien Baron. Każdy z filmów skupia się na różnych postaciach, z narracją nawiązującą do ,,filarów” marki. A są nimi: tajemnica, wyrafinowanie, zmysłowość, surrealizm i architektura. Nie ma też dialogu, ale jest napięcie. Budowane m.in. dzięki niepokojącej muzyce kompozytora Johnny’ego Jewela.

Marka ma również swoją tradycyjną prasową kampanię. Jej fotografie zostały zaczerpnięte z kadrów operatora Philippe’a Le Sourda. Zabieg ten zastosowano, żeby nie osłabiać siły przesłania i aby wszystkie inne punkty komunikacji w naturalny sposób pochodziły z filmu. A przy tym służyły za plakat dla poszczególnego odcinka.


Patrzeć w przyszłość

Reżyser serii, Fabien Baron udzielając wywiadów w związku z nowym projektem odniósł się do poziomu cyfrowych treści wypuszczanych przez branżę mody. Sam prywatnie pozostaje pod ogromnym wrażeniem seriali Netflixa (,,The Crown) czy HBO (,,Gra o tron”). Są to według niego standardy, na które muszą patrzeć luksusowe marki.

Ponadto stawia tezę, że komunikacja firm modowych w sieciach społecznościowych jest w powijakach. Marki rekrutują najlepszych fotografów do klasycznych kampanii prasowych a relacje na Instagramie zlecają tym mniej doświadczonym. Poświęcają mało środków i zainteresowania narzędziom cyfrowym, uznając je za zło konieczne. ,,Przypomina mi to początki MTV”. Byliśmy wtedy zafascynowani klipami, w których gwiazdy pop występowały na greenscreenie, z tanimi efektami specjalnymi. W dzisiejszych czasach teledysk Beyoncé staje się superprodukcją Hollywood” – stwierdza Baron. Widzi jednak szansę na serial, w którym stroje ściśle związane byłyby ze scenariuszem. Uważa, że Miuccia Prada jest jedną z pierwszych osób, które zrozumiały możliwości, jakie niesie przekaz filmowy. Ciekawe, co będzie dalej? 

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo