Katharine Hamnett – niepokorna projektantka, która stoi za sukcesem T-shirtu ze sloganem
źródło: Instagram.com/deluxeredux

Katharine Hamnett – niepokorna projektantka, która stoi za sukcesem T-shirtu ze sloganem

Czyli afera z modą w tle na Downing Street
18.03.2018

Kiedy Maria Grazia Chiuri, w debiutanckiej kolekcji dla Diora, ubrała modelkę w koszulkę z napisem,,We should all be feminists” ponownie wprowadziła politykę do naszych szaf. A przecież T-shirt ze sloganem od dawna jest sposobem manifestowania światu naszych upodobań i światopoglądu. Zaczęło się dość niepozornie, kiedy w latach 60. londyński sklep na King’s Road ,,Mr. Freedom zaczął sprzedawać koszulki z wizerunkami postaci Disneya i nawiązującymi do nich hasłami. Dekadę później o krok dalej poszła Vivienne Westwood, projektując T-shirty z tekstami o charakterze politycznym. W kolejnym dziesięcioleciu brytyjski świat mody zawojowała zaś młodziutka Katharine Hamnett. To właśnie dzięki jej projektom, zwyczajna część garderoby nabrała mocy. 

T-shirt (nie)pospolity

Czym T-shirty Hamnett różniły się od innych koszulek z przekazem? Po pierwsze, napisy przyjęły rozmiar XL, by z łatwością można je było odczytać z dużej odległości (a tym samym nie móc ich nie zauważyć). Inspiracją były tabloidowe nagłówki.
Pierwszy taki T-shirt powstał w 1983 roku, a widniało na nim hasło ,,Choose Life”. Nosił go m.in. George Michael w teledysku zespołu Wham! do utworu „Wake me up before you go go”. Kolejne serie odzwierciedlały jeszcze inne problemy, z jakimi zmagał się świat (stąd choćby nadruki „Use A Con­dom”, „Save Africa”). Z czasem komunikaty stawały się coraz bardziej ukierunkowane na kwestie na polityczne. 

 

Uniki Żelaznej Damy

W marcu 1984 roku Margaret Thatcher zorganizowała branżowe przyjęcie z okazji trwającego wówczas w Londynie tygodnia mody. Jednak większość zaproszonych młodych projektantów nie przepadała za gospodynią imprezy, sprzeciwiali się bowiem sposobowi prowadzenia przez nią polityki. Także i Hamnett początkowo nie miała ochoty udać się pod wskazany adres. Po krótkim namyśle uznała jednak, że będzie to świetna okazja, aby wyrazić swój sprzeciw wobec amerykańskiego pocisku Pershing, zainstalowanego wówczas na terenie Wielkiej Brytanii. I zrobiła to w iście brawurowym stylu. T-shirt z napisem ,,58% don’t want Pershing” stworzyła w kilka godzin przed wydarzeniem. Wchodząc na cocktail party, ukryła koszulkę pod kurtką, a kiedy przyszła jej kolej, by uścisnąć dłoń Thatcher, rozpięła okrycie tak, by napis był widoczny dla fotoreporterów. Gdy tylko Żelazna Dama odczytała wiadomość, wydała z siebie donośny pisk. Po czym zripostowała – ,,Kochanie, nie mamy u siebie głowicy Pershing tylko Cruise. Jesteś na złej imprezie”. Reszta wieczoru to była gra w kotka i myszkę. Projektantka raz jeszcze chciała skonfrontować się z premier, ale ta miała się na baczności. Nie pozwoliła sobie na kolejną drażliwą rozmowę. 


Etyczna moda

Choć T-shirty Katharine Hamnett cieszyły się wielką popularnością, projektantka na nich nie poprzestała. Momentem przełomowym był dla niej 1989 rok. W trakcie pracy nad kolekcją ,,Clean up or die” Hamnett zleciła badania nad wpływem produkcji odzieży na środowisko. Wyniki były zatrważające – dziesiątki tysięcy osób umierających z powodu zatrucia pestycydami, fatalne warunki pracy, zanieczyszczenie środowiska... – a to tylko część wyrządzanych przez przemysł modowy szkód. Od tamtej pory każdy projekt wytwarza już z ekologicz­nego jedwa­biu oraz organicznej bawełny. Dlatego nie zaskakuje fakt, że projekty Brytyjki znajdą się na wystawie,,Fashioned from Nature” organizowanej przez Muzeum Alberta i Wiktorii (od 21 kwietnia 2018 roku). Będzie można na niej odkryć związek mody ze światem natury przy pozyskiwaniu materiałów do produkcji odzieży. 

 

Skąd biorą się małe dziurki w bawełnianych koszulkach


T-shirt to tylko początek

Tragedia polega na tym, że hasła, jakie Katharine umieszczała na koszulkach są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy, kiedy zaczęła je tworzyć, czyli 39 lat temu. Chcąc prawdziwej zmiany, potrzebujemy więc czegoś więcej niż tylko haseł. Co wobec tego? Jak sama Hamnett stwierdza: ,,Milion koszulek później doszłam do wniosku, że aby naprawdę świat był lepszy, przede wszystkim potrzebujemy należytego prawodawstwa. Marsze, petycje i modowe deklaracje są świetne, lecz nie do końca działają. Nie zaprzeczam –  cudownie, że są ludzie, którzy wychodzą na ulice i naprawdę się przejmują. Ważne jest jednak to, żeby zmienić zachowanie posłów. Muszą mieć poczucie, iż ich reelekcja jest zagrożona. Tylko wtedy będą dbać o nasze interesy i dobro”. T-shirt ma sprawić, że zaczynasz myśleć, potem – trzeba przejść do działania.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie