Jeśli kochacie Diora, YSL i innych francuskich projektantów, nie przegapcie tej wystawy
fot. M. Płoszczyca

Jeśli kochacie Diora, YSL i innych francuskich projektantów, nie przegapcie tej wystawy

Korzystając z majówki, wpadnijcie do Łodzi
06.05.2018

Teraz, by zobaczyć legendarną sukienkę w stylu New Look, Bar Jacket czy historyczny flakon „Miss Dior”, wcale nie trzeba jechać do paryskiego Musée des Arts Décoratifs, wystarczy wybrać się... do Łodzi. To właśnie tam w Centralnym Muzeum Włókiennictwa odbywa się bowiem wystawa, która przyprawi o szybsze bicie serca wszystkich miłośników klasycznej elegancji w francuskim wydaniu – „Christian Dior i ikony paryskiej mody z kolekcji Adama Leja”. My już miałyśmy okazję ją zobaczyć i... jesteśmy pod wrażeniem!

Wystawa Christian Dior i ikony paryskiej mody z kolekcji Adama Leja w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi

Ekspozycja, choć nie jest duża – w całości mieści się bowiem na jednym piętrze Muzeum, zapewnia wrażenia estetyczne na najwyższym poziomie. W końcu mamy okazję podziwiać ubrania, buty, biżuterię i kapelusze spod igły największych mistrzów projektowania! A wszystko to z archiwum Adama Leja – historyka sztuki i kolekcjonera mody, którego licząca ponad 5 tysięcy eksponatów od połowy XIX wieku do współczesności kolekcja, jest jedną z największych w Europie.

Popularna marka odzieżowa zrobiła furorę w Mediolanie

Łódzka wystawa to hołd złożony powojennemu wysokiemu krawiectwu Paryża, zainspirowana 70. rocznicą założenia domu mody przez Christiana Diora. Dlatego to właśnie dorobek mistrza i jego następców – Yvesa Sainta Laurenta czy Johna Galliano stanowi jej główną część.

Fot. Magdalena Zawadzka

fot. Magdalena Zawadzka

Nie brak jednak także takich perełek jak spektakularna biżuteria Chanel, wzorzyste marynarki Thierry'ego Muglera, haftowany żakiet i nakrycie głowy z chwostem z włosia końskiego Loli Prusac, czy futurystyczny zestaw (trapezowa sukienka plus okulary) André Courrègesa. Wszystkie z powodzeniem można byłoby założyć i dziś – to kwintesencja panujących w tym sezonie trendów.

fot. Michał Radwański

fot. Magdalena Zawadzka

Nasz zachwyt wzbudziły jednak nie tylko zaprezentowane kreacje, ale i aranżacja przestrzeni pomysłu Mai Pawlikowskiej. To właśnie ona sprawiła, że wystawie, choć retro, nie brak było nowoczesnego sznytu (złote błyszczące manekiny to był strzał w dziesiątkę!). Plus należy się także za dowcipne wykorzystanie symbolu ósemki – ulubionej cyfry Christiana Diora, która miała przynosić mu szczęście (kreator był bardzo przesądny). Zresztą, zobaczcie sami! Wystawa potrwa do 26 sierpnia 2018 roku. Uwaga! Zanim zaplanujecie wycieczkę do Muzeum, sprawdźcie harmonogram wydarzeń towarzyszących. W planie są bowiem ciekawe wykłady i warsztaty.

fot. M. Płoszyca

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie