Anna Gedda z H&M mówi o przyszłości marki i wielkich zmianach w branży
fot. materiały prasowe

Anna Gedda z H&M mówi o przyszłości marki i wielkich zmianach w branży

Jak zmieni się słynna szwedzka marka?
09.06.2018

Anna Gedda i przyszłości branży

Podczas drugiej edycji Fashion Tech Talks w Sztokholmie eksperci z branży przedstawiali najnowsze trendy w branży. Co nas czeka w przyszłości, jak będzie wyglądać moda, media i produkcja ubrań. Carole Collet (Director of Sustainable Innovation at Central Saint Martins) przedstawiała ekologiczne alternatywy do znanych i używanych dzisiaj materiałów, jak skóra czy poliester. Alfredo Orobio z Awaytomars pokazał, że projektować modę można w formie kolektywu, zaś projektant butów Nicholas Kirkwood o tym, jak wygląda przyszłość marek luksusowych. 

Podczas Fashion Tech Talks miałyśmy okazję porozmawiać z Anną Geddą (Head of Sustainability, H&M Group), szefową zrównoważonego rozwoju H&M Group. Przybliżyła nam ona odrobinę przyszłość branży, ale przede wszystkim tego, jak niedługo wyglądać będą brandy skupione w Grupie H&M.

Podczas jednego z paneli dyskusyjnych, Carole Collet z londyńskiego Central Saint Martins powiedziała, że obawia się, że zmiany idące w stronę ekologii i zrównoważonego rozwoju w branży modowej dzieją się zbyt wolno. Mimo wielkich starań żyjemy na naszej planecie na kredyt. H&M zobowiązało się, że do 2040 roku będzie w pełni ekologiczną marką. A to stanie się dopiero za dwie dekady. 

Anna Gedda: Cele, które sobie postawiliśmy są oczywiście długoterminowe. Jednak jeśli chodzi na przykład o nieuniknione zmiany klimatyczne, międzynarodowe organizacje dały nam i nam podobnym firmom czas do 2050 roku, by zmienić kierunek działania na przyjazny środowisku. My jednak postawiliśmy sobie poprzeczkę wyżej i chcemy to zrobić dziesięć lat wcześniej. Jestem bardzo optymistyczna w tym względzie. 

Zrównoważony rozwój Grupy H&M dotyczy wszystkich marek w portfolio, H&M, Monki, COS, & Other Stories, ale czy w H&M Home również? Czy ograniczacie się jedynie do mody?

Tak, niezależnie od marki czy produktu nasza strategia jest spójna. Ciekawe jednak to, że jeśli chodzi o ubrania jesteśmy ogromną firmą, mamy ogromny wpływ na potencjalne zmiany. Jednak nasza część wnętrzarska jest analogicznie niewielka, nie mamy zbyt wielu sklepów na zbyt wielu rynkach. Nieważne jednak od wielkości, postanowiliśmy o zmianach na wszelkich płaszczyznach, również H&M Home.

H&M Group ogłosił właśnie nowy projekt. Sklepy Afound, które mają być pewnego rodzaju przestrzenią wyprzedażową są również elementem tej strategii?

Tak, w dzisiejszych czasach każda marka odzieżowa boryka się z nadmiarem zapasów. Produkcja przewyższa sprzedaż. Dlatego Afound ma być właśnie pewnego rodzaju platformą recyklingową. Widzę to jak doskonały sposób na wykorzystanie zasobów, które inaczej byłyby zutylizowane. A to wiąże się również z produkcją zanieczyszczeń środowiska.

 

 

Oprócz zmian wewnątrz organizacji, podczas swojego wykładu na Fashion Tech Talks mówiłaś również o potrzebie edukowania klientów o tym, jak korzystać z ubrań, by tworzyć jak najmniejszą ilość odpadków.

Nie wiem jak jest w Polsce, ale w Szwecji każdego roku przypada 8 kilogramów ubrań na osobę, które idą do kosza. Porwana skarpetka, bluzka, która wyszła z mody... Uważam to za niezłą ironię, biorąc pod uwagę, że mamy ograniczone środki a i tak pozbywamy się tak wielu rzeczy bez głębszego przemyślenia. Dlatego myślę, że ważne jest uświadamianie ludzi o tym, że te tkaniny, które według nich są odpadkami, mogą być wykorzystane ponownie na wiele sposobów. Czy to na zasadzie DIY czy przemysłowego recyklingu. Edukacja ludzi idąca w parze ze zmianami, jakie się dzieją w branży na pewno pomogą przyśpieszyć proces zmian.

Podczas Fashion Tech Talks była mowa o sztucznej inteligencji, która pomaga restrukturyzować świat mody. A także pomaga w zrównoważonym rozwoju. Czy nadejdzie czas, gdy sieciówki takie jak H&M przestaną potrzebować projektantów na rzecz maszyn, które na podstawie badań będą tworzyć wzory, kroje i całe kolekcje?

Na pewno nie. Nadal będziemy potrzebować prawdziwych ludzi do tworzenia mody. Maszyny jedynie pomogą im w kreowaniu kolekcji, które będą lepiej dostosowane do zapotrzebowań klientów – na podstawie globalnych trendów. W naszym przypadku mowa jest bardziej o „amplified itelligence” (wzmocnionej, wzbogaconej inteligencji), niż o sztucznej inteligencji. Chodzi o połączenie części kreatywnej z technologiczną, które będą tworzyć nową jakość. Dyrektorzy kreatywni i projektanci nadal będą tworzyć modę, jednak ta z pomocą danych uzyskanych dzięki nowym technologią będzie mogła być bardziej zrównoważona.

A z kolejnymi designerskimi kolaboracjami, które cieszą się wielką popularnością na całym świecie. Czy następny projektant czy dom mody, który stworzy autorską linię dla H&M będzie musiał podążać za nowymi trendami w modzie, takimi jak nie wykorzystywanie naturalnych futer czy nieodpowiedzialna produkcja?

Jesteśmy zawsze otwarci na wszelkie kolaboracje i na razie nie mogę powiedzieć, kto stworzy kolejną kolaborację z H&M. Jedno jest pewne, że zmiany w branży muszą iść wielowymiarowo. I głęboko wierzę w to, że jest mnóstwo fantastycznych designerów, którzy wierzą w takie same wartości co my. Z nimi na pewno będziemy tworzyć nową, lepszą przyszłość mody. 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie