3 klasyki sprzed lat, które właśnie przeżywają swój renesans
Christian Dior, wiosna-lato 2019 / fot. ImaxTree / agencja Free

3 klasyki sprzed lat, które właśnie przeżywają swój renesans

I wszyscy chcą je mieć!
13.03.2019

Moda lubi zataczać krąg. Banał? Trudno jednak się z tym nie zgodzić. Zwłaszcza teraz, kiedy nie tylko jesteśmy świadkami powrotu trendów sprzed lat (obecnie przede wszystkim stylów z lat 70., 80., 90. oraz 2000.), ale i konkretnych elementów garderoby. Wystarczy wspomnieć głośny pokaz Versace na wiosnę-lato 2018 roku z okazji 20. rocznicy tragicznej śmierci Gianniego, podczas którego na wybiegu zobaczyć można było multikolorowe sukienki we wzory inspirowane twórczością Andy'ego Warhola (z portretem Marilyn Monroe na czele) – łudząco podobne do tych, jakie dwie dekady wcześniej stworzył sam projektant. A także inne elementy garderoby w charakterystyczne dla Versace barokowe wzory, jakie Donatella odnalazła w archiwum domu mody i w hołdzie bratu postanowiła przywrócić do łask. Takich przykładów jest zresztą więcej. A niektóre z nich urosły już do rangi must-haves. Jakie? Przychodzimy z pomocą.

1. Saddle bag

Najbardziej spektakularną karierę robi chyba Saddle bag – torebka w kształcie siodła, którą dla domu mody Christian Dior w 1999 roku zaprojektował jego ówczesny dyrektor artystyczny John Galliano. Wówczas na jej punkcie oszalały największe fashionistki – od Paris Hilton po... Carrie Bradshaw (torebka odegrała ważną rolę w jednym z odcinków Seksu w wielkim mieście). Drugie życie modelowi postanowiła dać teraz Maria Grazia Chiuri, obecna główna projektantka marki, która wprowadziła go do kolekcji na jesień-zimę 2018/19, a następnie także w formie belt bag (czyli torebki zakładanej w talii na pasku) także na wiosnę-lato 2019. Nie dziwi więc, że torebka od kilku sezonów już króluje na ulicach Paryża, noszona przez najsłynniejszych gości tamtejszego tygodnia mody (i nie tylko).

fot. Getty Images

2. Cowboy T-shirt

Po raz pierwszy na wybiegu pojawił się w 2004 roku, rok przed tym zanim jego autor, Helmut Lang odszedł z własnej marki (po tym, jak została sprzedana Pradzie). T-shirt Cowboy, o równie oszczędnym designie, jak wszystkie projekty spod igły Langa ze względu na swój uniwersalny charakter szybko stał się ikoniczny. Nie dziwi więc, że doczekał się wznowienia. I pojawił się w jednej z serii kolekcji Helmut Lang Re-Edition stworzonej w hołdzie projektantowi przez Shayne'a Olivera (obok równie kultowej śnieżnobiałej parki i bomberki w militarnym stylu). Dziś znów bez problemu można go kupić choćby w na stronie internetowej marki. Kosztuje 150 dolarów.

fot. helmutlang.com

3. „Płonące” buty od Prady

Sandały z cienkich skórzanych pasków od razu wpadają w oko. Solidną koturnę, która stanowi ich podstawę, zdobią bowiem spektakularne płomienie. Miuccia Prada po raz pierwszy pokazała je na wybiegu w kolekcji na wiosnę-lato 2012 roku, by przypomnieć sobie o nich w linii na jesień-zimę 2018/19. Teraz buty nabrały nieco bardziej sportowego charakteru – ze względu na neonowy poblask i noszenie w parze ze skarpetkami. Wciąż rozgrzewają nasze serca równie mocno! Zresztą nie tylko nasze. Ich wielką fanką jest Kendall Jenner. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 

W weekend podchodzimy do mody nie całkiem poważnie #prada #skarpetkidosandałów #dodatki #detale #harpersbazaarpolska #streetstyle #streetwear Fot. ImaxTree / agencja Free

A post shared by Harper's Bazaar Polska (@harpersbazaarpolska) on

Prada, jesień-zima 2018/19 / fot. ImaxTree / agencja Free

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie