Takiej wystawy jeszcze nie było, czyli... ciuchy w muzeum

Takiej wystawy jeszcze nie było, czyli... ciuchy w muzeum

Dom Mody Limanka prezentuje Nową Kolekcję.
12.04.2019

Przed wejściem kolejka. Spragniony nowości tłum napiera na drzwi. W środku czeka Nowa Kolekcja : sukienki, minispódniczki, T-shirty, bluzy, legginsy, dresowe spodnie, a nawet kuchenne fartuchy. Czego tu nie ma...  Ubrania z Nowej Kolekcji chce mieć każdy. Nietrudno się dziwić, swoją twarzą promuje je top modelka Ola Rudnicka. Nikt jednak mieć ich nie może – nie są na sprzedaż, choć kiczowate szyldy zwisające z sufitu nad ekspozycją zdają się krzyczeć: „Kupuj, kupuj, tanio!”. Na szczęście przymierzać można. Do przymierzalni ustawia się więc sznureczek zainteresowanych. Łącznie ze mną. Czekam z przewieszoną przez ramię asymetryczną sukienką w kształcie wielkiego ziemniaka (to projekt inspirowany pracą Kompozycja. Wykrój krawiecki Teresy Tyszkiewicz z 1950 roku) oraz czapką z daszkiem zrobioną z piłki do koszykówki (markową– Wilsona!). Wreszcie się udaje. Zakładam je na siebie i... już widzę je w swojej szafie. Na metkach próżno jednak doszukać się cen.

 

Prototypy / 01: Dom Mody Limanka. Nowa Kolekcja w ms 1

Bo choć wnętrze przypomina H&M albo Zarę w okresie wyprzedaży, nie jestem w sklepie tylko w muzeum, konkretnie w ms 1 – Muzeum Sztuki Współczesnej w Łodzi. A wiszące na wieszakach ubrania i dodatki to muzealne eksponaty.

Wszystkie na potrzeby wystawy Prototypy/01: Dom Mody Limanka. Nowa Kolekcja zaprojektował Dom Mody Limanka, który jak pewnie się już domyślacie,  prawdziwym domem mody wcale nie jest. To grupa łódzkich artystów interdyscyplinarnych, którą tworzą Tomasz Armada (jedyny projektant w zespole, który na co dzień projektuje pod własnym nazwiskiem), Sasa Lubińska, Kacper Szalecki i Dominika Ciemięga.

Tomasz Armada: Szmaty czy może sztuka?

Tomasz Armada (z lewej) i Kacper Szalecki / fot. Zagrodzka & Wojtas

Sasa Lubińska / fot. Zagrodzka & Wojtas

Poproszeni o stworzenie kolekcji ubrań i dodatków inspirowanych zbiorami Muzeum, postanowili nie ograniczać się jedynie do „przetłumaczenia” dzieł sztuki na język mody, ale i skłonić do refleksji nad największymi problemami współczesnego przemysłu odzieżowego: nadprodukcją, zanieczyszczeniem środowiska, wyzyskiem, a także powszechnym już kopiowaniem. Od tego ostatniego zresztą sami zaczęli. „Przyjęliśmy popularną w świecie wielkich domów mody i przemysłu kreatywnego metodologię tzw. inspiracji, czyli dosłownie większego lub mniejszego zerżnięcia” – tłumaczą na łamach katalogu z wystawy z właściwą dla siebie ironią. Dodając, że „artystyczną prekursorką Nowej Kolekcji jest kobieta z Europy Zachodniej namalowana przez Wojciecha Fangora na obrazie Postaci”. „Jej absolutny brak zainteresowania zaangażowaniem społecznym i skupienie na wyglądzie wyznaczyło kierunek naszej pracy” – tłumaczą. „Odkleić, zawłaszczyć, uatrakcyjnić formę – przy jednoczesnym zignorowaniu sensów, niuansów i powagi” – oto ich metody działania.

W efekcie powstały tandetne, w większości poliestrowe ubrania upstrzone (czytaj – zapgrejdowane) nadrukami stworzonymi na bazie obrazów, rysunków czy fotografii słynnych polskich artystów. Przypominające niekiedy projekty topowych domów mody, takich jak Vetements czy Maison Martin Margiela, za które trzeba zapłacić krocie. Warto jednak, choćby po to by zrobić sobie selfie, czyż nie? Dom Mody Limanka gorąco zachęca, by robić je podczas wystawy i, jak widać, robi to całkiem skutecznie. Powstałe w ten sposób zdjęcia (jak samą ekspozycję) odczytać można jako karykaturę branży mody. Która śmieszy jednak tylko przez chwilę. Szybko zdajemy sobie bowiem sprawę, że to prawdziwe oblicze. 

Dominika Ciemięga / fot. Zagrodzka & Wojtas

 

Wystawę Prototypy / 01: Dom Mody Limanka. Nowa Kolekcja w ms1 oglądać można do 21 kwietnia. 

 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie