Pokaz kolekcji H&M Studio jesień-zima 2016
Anja Rubik w pokazie H&M Studio jesień-zima 2016

Pokaz kolekcji H&M Studio jesień-zima 2016

Szwedzka marka zaprasza do zaczarowanej krainy mody!
06.03.2016

Trudno wyobrazić sobie lepszy moment na pokazanie nowej kolekcji niż paryski tydzień mody. Kończący miesięczny maraton stylu fashion week jest uznawany za najważniejszy. Dlatego też w tym czasie do stolicy Francji zjeżdżają wszyscy najważniejsi i najbardziej wpływowi ludzie z branży. Nic dziwnego więc, że marka H&M właśnie tam pokazuje swoje kolekcje z linii Studio – limitowane i ekskluzywne propozycje dla prawdziwych miłośników mody. W przypadku tej linii inwestuje się bowiem przede wszystkim w jakość, świetny, wyszukany design oraz wysokiej jakości materiały. Nic więc dziwnego, że tworzenie kolekcji Studio zajmuje najwięcej czasu.

 

W tej najnowszej na jesień-zimę 2016 inspiracje florą i fauną Skandynawii łączą się z tamtejszą tradycją rękodzielnictwa oraz magiczną, wręcz bajkową otoczką szwedzkiego folkloru. Swoje odzwierciedlenie w projektach znalazł także styl oraz osobowość takich ikon tamtejszego kina pokroju Ingrid Bergman. To kolekcja stworzona z myślą o silnych, niezależnych kobietach, dlatego tak wiele w niej nawiązań do power dressingu lat 90. My obejrzeliśmy ją na żywo historycznym budynku Bourse de Commerce de Paris, pod kopułą którego zaaranżowano zamarznięte jezioro. Chóralna muzyka, która rozbrzmiała w czasie pokazu, oraz cienie rzucane przez samotne drzewo dodawały prezentacji magii i dramatyzmu.

 

A co zobaczyliśmy na wybiegu? Tuż obok takich klasyków jak biała koszula, garnitury nawiązujące do męskiej garderoby czy krótkie kamizelki, nie zabrakło oversize'owych płaszczy, jedwabnych, wzorzystych koszul i tunik oraz bardziej designerskich elementów jak obszyte łańcuszkami marynarki, haftowanych sukienki do ziemi czy krótkie kurtki we wzór pytona. Choć w kolekcji jest też widoczna gra proporcjami i warstwami, to całość nie przestaje podkreślać damskiej sylwetki. Każdy look dopełniały kapelusze i cienkie szale, które można nosić zawiązane nie tylko wokół szyi, ale także na głowie, oraz kowbojki w każdej wersji – długie lub krótkie, czarne lub czerwone, ze skóry gładkiej lub imitującej skórę węża.

 

„Kolekcja jest przykładem tego, jak poprzez to, co nosimy, możemy wyrazić kobiecą siłę i piękno. Bardzo podoba mi się kontrast eleganckiego krawiectwa i rzemieślniczych akcentów rodem ze szwedzkiego folkloru”, mówi Ann-Sofie Johansson, doradczyni kreatywna marki H&M.

 

„Moi faworyci? Ciężko wybrać, bo kocham całą tę kolekcję. Ale na pewno obszerny, kamelowy płaszcz z paskiem w tali oraz wszystkie bardzo dekoracyjne projekty, jak wzorzysta bluza z kapturem ozdobiona koralikami. Uwielbiam też piękne sylwetki z niebieskiego weluru, bo od razu widać świetną jakość materiału” zdradza Ann-Sofie Johansson. „Oraz kowbojskie buty”, dodaje i na dowód pokazuje te, które właśnie ma na nogach.

 

Na wybiegu zaprezentowała ją cała plejada gwiazd – od Natashy Poly i Amber Valletty przez Andreę Diaconu, Jourdan Dunn i Freję Behę Erichsen po Anję Rubik (z długimi włosami!), Soo Joo Park, a także transgenderowe modelki Andreja Pejic i Hari Nef, matka i córka, czyli Pat i Anna Cleveland, oraz modelka plus size Ashley Graham. Tym sposobem marka podkreśliła różnorodność kobiet, do których kieruje kolekcję. „Nie sposób wsadzić nas do jednej szuflady. Nie wyglądamy tak samo: jesteśmy w różnym wieku, mamy odmienne typy urody i sylwetki, inne pochodzenie. Ale tym, co nas łączy, są siła i niezależność. I właśnie to chcieliśmy pokazać w tej kolekcji”, mówi Ann-Sofie Johansson.

 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie