O najnowszym zapachu Burberry rozmawiamy z jego twórcą
Kampania zapachu Burberry Her z Carą Delevingne / fo. materiały prasowe

O najnowszym zapachu Burberry rozmawiamy z jego twórcą

Dlaczego jeden ze słynniejszych współczesnych nosów , Francis Kurkdjian, sam nie używa perfum?
05.10.2018

Francis Kurkdjian, jeden z najsłynniejszych współczesnych nosów. Miłośnik baletu i
tańca nowoczesnego, sam nigdy nie używa perfum, bo jak mówi: „Kiedyś trzeba odpocząć
od pracy”. Najnowsza woda perfumowana Burberry HER to jego dzieło. Zapach łączy
słodycz owoców, z nutami kwiatowymi oraz wytrawną bazą i ma być uosobieniem
londyńskiej atmosfery. Jego twarzą jest najsłynniejsza topmodelka z Londynu - Cara
Delevigne.

Burberry wraca do korzeni, dowiedzcie się o wielkich zmianach


Jak długo jesteś związany z Burberry?
F.K. Współpracuję z marką od 5 lat i zawsze to ekscytujące przeżycie. No i prawdziwy
zaszczyt bo zaledwie kilku perfumiarzy miało możliwość współpracować z Burberry przy
tworzeniu zapachów. Jak dotąd, wszystko co razem stworzyliśmy było naprawę wyjątkowe.
Tak! A teraz mamy HER…

Burberry Her / fot. materiały prasowe

Opowiedz jaki brief dostałeś aby móc wyobrazić sobie ten zapach?
Bardzo często powtarza się, że wolność jest najważniejsza dla perfumiarza. A ja uważam, że
może być bardzo zwodnicza. Ja otrzymałem bardzo wyraźne wskazówki i jestem z tego
powodu szczęśliwy, bo dzięki nim powstały ramy, w które mogłem włożyć swoją kreację.
Dostałem flakon, dostałem nazwę. I moodboard na którym widać było, że twarzą zapachu
jest Cara.
I to była wystarczająca inspiracja?
Była wystarczająco wyrazista. Zebrałem te wszystkie elementy w całość i pojawiła się wizja.
Na przykład fakt, że flakon powstał na podstawie dawnego flakonu męskiego zapachu. To był
sygnał, że sam zapach powinien mieć wyraźny męski pierwiastek. Męski pierwiastek według
brytyjskich kanonów. A potem to wszystko powinno skręcić w kobiecą stronę. Męskość łączy
się z męskimi nutami. Mamy tu więc akordy drzewne, mech, bursztyn i... ideę pozwalająca
odnaleźć w tym wszystkim cudowną harmonię. Nie wystarczy wstrząsnąć butelką i zmieszać
wszystkie składniki.
To naprawdę bardzo charakterystyczne dla tego zapachu – męskie nuty przechodzące w zapach Gourmand, ale jednocześnie wszystko pozostaje bardzo świeże, jakby wypełnione powietrzem. Powiedziałeś, że ta świeżość jest dla ciebie ważna?
Wiesz, że Gourmand nie jest jedynie trendem. To znak, ślad XXI wieku. Osobiście zależało mi,
aby Gourmand stał się lekki i świeży. Typowy (nazywam go francuskim) Gormand jest ciężki, bogaty, zawiesisty a nawet odrobinę mroczny. Postanowiłem wprowadzić zapach w nowy rozdział – dlatego stworzyłem połączenie z nutami kwiatowymi przechodzącymi w tonację drzewną. Brytyjskie owoce, kwiaty i wytrawna baza. Jeśli zapach jest źle skomponowany. jest jak nieudolne kłamstwo. Od razu czuć, że coś w nim nie gra. To było dla mnie bardzo ważne. Ten zapach jest jak Cara, przynosi ze sobą radość i energię.

fot. materiały prasowe Burberry


Opowiedz coś więcej o brytyjskim Gourmand…
W tym zapachu jest lekkość, która jednak nie ucieka, lecz długo pozostaje na skórze.
Brytyjskość łączy się z jagodami. Połączyliśmy różne rodzaje owoców jagodowych. Wierzę, że
perfumy to emocje. Jeśli możesz uchwycić i nazwać każdy z pojedynczych składników,
stajesz się zbyt dosłowny i tracisz ten czar, tę elegancję. Tajemnica leży w stworzeniu
mieszanki, wykreowaniu stylu. Wtedy pojawia się zapach. Pojawia się emocja, która jest
początkiem podróży.

Przełomowy pokaz Burberry już za nami. Co działo się na wybiegu?

Francis Kurkdjian / fot. materiały prasowe Burberry

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie