Chic Chiq: Maseczki, które są naszym najnowszym odkryciem
fot. materiały prasowe Chic Chiq

Chic Chiq: Maseczki, które są naszym najnowszym odkryciem

Zapomnijcie o koreańskiej pielęgnacji, przyszedł czas na ajurwedyjską.
16.10.2018

Najpierw ujęła nas ich historia. Nieczęsto zdarza się przecież, by pomysł na markę narodził się w trakcie egzotycznej podróży, i to jeszcze z historią miłosną w tle. Tak było w przypadku Patrycji Rothithor, która osiem lat temu wyjechała do Hongkongu, by następnie coraz lepiej poznawać Azję. To właśnie tam po raz pierwszy spróbowała maseczki do twarzy z kurkumy i odkryła świat ajurwedy. Zetknięcie z liczącą ponad 5000 lat filozofią i medycyną hinduską na zawsze odmieniło jej życie. Tym bardziej, że mniej więcej w tym samym czasie, podczas jednej z wycieczek – a konkretnie motocyklowej przeprawy przez dżunglę poznała swojego przyszłego męża Amola, pochodzącego... z Indii. Odwiedziny w jego rodzinnych stronach sprawiły, że Patrycja jeszcze mocniej zafascynowała się ajurwedą, w szczególności jej sposobami dbania o urodę. Postanowiła sprawdzić je na sobie, zwłaszcza, że znane jej z Europy metody pielęgnacji w ciepłym i wilgotnym klimacie nie sprawdzały się. Z pomocą przyszły koleżanki z Indii, które podzieliły się z Patrycją sposobami na pielęgnację włosów i skóry, które ich mamy i babcie stosowały od lat. Tak jej przygoda z ajurwedą rozpoczęła się na dobre. Dziewczyna zmieniła styl życia, dietę i zaczęła eksperymentować, samodzielnie tworząc kosmetyki na bazie naturalnych składników. Z czasem zdobytą wiedzą postanowiła podzielić się z innymi. Założyła Chic Chiq – markę specjalizującą się w maseczkach w proszku, stworzonych właśnie z filozofią ajurwedy.

Jak mieć promienną cerę niezależnie od wieku? Poznajcie sposób Victorii Beckham.

Patrycja Rothithor w jednej ze swoich maseczek / fot. materiały prasowe

Na czym polega ajurwedyjska pielęgnacja?

Filozofia ajurwedy opiera się na trzech podstawowych filarach: oczyszczeniu, odżywieniu i nawilżeniu – chodzi o to, by znaleźć równowagę pomiędzy trzema energiami (tzw. doszami) rządzącymi naszym ciałem: Vatą, Pittą, Kaphą. Każda z nich jest inna, a ich kombinacja decyduje o naszym typie skóry. Na tej podstawie dobieramy właściwe kosmetyki, pamiętając by pielęgnację połączyć z właściwym odżywianiem. Zgodnie z ajurwedą wszystko zaczyna się w systemie trawiennym – właściwe odżywianie decyduje więc o zdrowiu naszej skóry. Zgodnie z filozofią w ciągu dnia powinniśmy w ciągu dnia znaleźć chociaż kilkanaście minut dla siebie – zapomnieć o pędzie, w jakim żyjemy i oddać się pielęgnacyjnym rytuałom. Takim jak choćby maseczki (która z nas ich nie lubi)? Chic Chiq oferuje nam 5 do wyboru.

Naturalne maseczki w proszku

Wszystkie są maseczkami w proszku. Przed nałożeniem ich na twarz musimy więc same je rozrobić, dodając do nich odrobinę wody (dopiero wówczas zawarte w nich składniki aktywują się, dzięki czemu maseczki mają długi okres trwałości). Miałyśmy okazję wypróbować jedną z nich, co tylko umocniło naszą fascynację marką. Wystarczyło kilkanaście minut, by cera stała się doskonale nawilżona, promienna i delikatniejsza. My sięgnęłyśmy po Soirée – kojącą i tonizującą maseczkaę z płatkami bławatka, idealną dla odświeżenia skóry przed wieczornym wyjściem.

Czym pachnie i jak dba o urodę Jennifer Lawrence?

Maseczki Chic Chiq ukryte są w eleganckim bambusowym opakowaniu / fot. materiały prasowe

Czym charakteryzują się inne? À la Rose – odmładza i upiększa, dzięki zawartości płatków róży i oleju jojoba, de la Mer– dzięki algom i trawie cytrynowej nawilża i odżywia. La Noce to nowoczesna wersja klasycznej indyjskiej maseczki Haldi, używanej przed ceremonią zaślubin (wyrównuje koloryt skóry, oczyszcza i nawilża), a Chocolat – z prawdziwą czekoladą, glinką fulerską oraz szczyptą lukrecji pomaga w walce z niedoskonałościami. Wypróbujcie, a zapomnicie o wszystkich znanych do tej pory.

Maseczki w wersji mini, w sam raz do testowania / fot. materiały prasowe

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie