Szczotkowanie, nitkowanie, płukanie płynem – to na nich od dziesięcioleci opiera się higiena jamy ustnej. Ale choć większość z nas wie, że te czynności powinniśmy wykonywać dwa razy dziennie, nie zawsze stosujemy się do zaleceń dentystów. Cierpią na tym nasze zęby, a wraz z nimi zdrowie. Rozwiązaniem tego problemu może okazać się Dyson CameraJet: pierwsza szczoteczka z kamerą.
Do dbania o zdrowy uśmiech nie trzeba większości z nas przekonywać. Coraz więcej osób ma również świadomość tego, że choroby zębów mają wpływ na ogólny stan naszych organizmów. Według raportu „Globalny stan zdrowia jamy ustnej”, opublikowanego przez Światową Organizację Zdrowia w 2025 roku, na całym świecie choroby jamy ustnej dotykają niemal 3,7 miliarda osób. Co więcej, coraz częściej wskazuje się również na związek złego stanu zdrowia jamy ustnej z innymi schorzeniami ogólnoustrojowymi, w tym z chorobami serca i chorobą Alzheimera. Mimo to okazuje się, że aż dziewięć na dziesięć osób nie używa nici dentystycznej tak regularnie, jak należy, a przeciętny czas szczotkowania zębów wynosi zaledwie 45 sekund, co znacznie odbiega od zalecanych dwóch minut. W pośpiechu często pomijamy przestrzenie międzyzębowe, a to właśnie w nich zaczynają się problemy. Tworzy się płytka nazębna, która – jeśli nie usuniemy jej przez dłuższy czas – stwardnieje i może przyczyniać się do występowania typowych problemów ze zdrowiem jamy ustnej: od nieświeżego oddechu i kamienia nazębnego po podrażnienie dziąseł i próchnicę. Marka Dyson znalazła rozwiązanie tych problemów – Dyson CameraJet. To rewolucyjna szczoteczka wyposażona w kamerę, która zupełnie zmienia sposób czyszczenia zębów, czyniąc go znacznie bardziej skutecznym.
Ponad dekada badań i rewolucyjna technologia
Podczas wizyty w gabinecie dentysta dysponuje szeregiem narzędzi, dzięki którym widzi więcej, niż my jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem. Za sprawą odpowiedniej technologii może zauważyć problem wcześniej i odpowiednio nas zdiagnozować. A co, gdybyśmy i my mogli widzieć nasze zęby dokładniej, a dzięki temu bardziej efektywnie je czyścić? To właśnie zapewnia użytkownikom szczoteczka Dyson CameraJet, łącząca szczotkowanie z precyzyjnym oczyszczaniem przestrzeni międzyzębowych. Jak to możliwe? Kluczowym rozwiązaniem jest technologia Gap Optical Targeting™, wykorzystująca kamerę makro oraz algorytmy uczenia maszynowego. Kamera analizuje obraz w czasie rzeczywistym, wykrywając i przewidując położenie przestrzeni między zębami, a następnie kieruje w ich stronę stożkowy strumień płynu do płukania jamy ustnej.
– Irygacja zębów to niewygodna i czasochłonna czynność. Niewielu z nas to robi, mimo że wiemy, że powinniśmy – mówi James Dyson, założyciel i główny inżynier marki. I dodaje, że inżynierowie i naukowcy Dysona poświęcili ponad dekadę na zgłębianie zasad higieny jamy ustnej oraz mechanizmów gromadzenia się niepożądanych zanieczyszczeń. – Nasze badania pokazują, że podczas szczotkowania regularnie pomijamy miejsca, w których gromadzi się płytka nazębna – przestrzenie międzyzębowe. Chcieliśmy rozwiązać trzy podstawowe problemy: jak dostrzec te szczeliny, usunąć płytkę nazębną i jak poprawić skuteczność czyszczenia podczas szczotkowania.
Łącząc kamerę, technologię AI, precyzyjne sterowanie przepływem płynu, zaawansowane technologie szczotkowania, komunikację i wi-fi, Dyson CameraJet™ wprowadza zupełnie nowy sposób dbania o zdrowie jamy ustnej – wyjaśniaJames Dyson.
Jak to działa? Inteligentna technologia czyszczenia przestrzeni międzyzębowych
System marki Dyson – efekt pracy 661 inżynierów – został opracowany z wykorzystaniem aż 16 milionów linii kodu oraz modelu uczenia maszynowego, wytrenowanego na 470 tysiącach obrazów stomatologicznych. Kamera z obiektywem makro o rozdzielczości 100 tys. pikseli współpracuje z oświetleniem i układem stroboskopowym, pracującymi z częstotliwością 257 Hz. Co więcej, Dyson przez pięć lat współpracował również z Wydziałem Stomatologii Narodowego Uniwersytetu w Singapurze, tworząc własny model płytki nazębnej, który pozwolił inżynierom testować i optymalizować skuteczność irygacji. W przeciwieństwie do tradycyjnego, punktowego strumienia stosowanego w wielu irygatorach rozwiązanie Dyson wykorzystuje szeroki strumień o kształcie stożka. Ma on jednocześnie omiatać i usuwać płytkę nazębną przy niższym ciśnieniu, co sprzyja delikatniejszemu działaniu na dziąsła i szkliwo. Za równomierne podawanie płynu odpowiada kompaktowy, 12,5-mililitrowy zbiornik antygrawitacyjny. Dzięki pompie membranowej i komorze ciśnieniowej urządzenie ma utrzymywać ciągły przepływ niezależnie od pozycji szczoteczki, także podczas czyszczenia tylnych powierzchni zębów.
Na skuteczność całego systemu składa się także specjalnie zaprojektowana główka z podwójnym systemem włókien. Końcówka szczoteczki wykonuje niemal 1000 ruchów na sekundę. Zmienna oscylacja soniczna zapobiega zatrzymywaniu się włókien i utrzymuje je w stałym ruchu. Twardsze włókna wewnętrzne pomagają usuwać powierzchniowe przebarwienia, a miękkie włókna zewnętrzne oczyszczają linię dziąseł.
Zmienna oscylacja soniczna i podgląd na żywo z kamery
Niewiele jest chyba osób, które zaliczyłyby czyszczenie zębów, a w szczególności ich nitkowanie, do swoich ulubionych czynności. Dlatego nowa szczoteczka Dyson została zaprojektowana tak, aby maksymalnie uprościć higienę jamy ustnej, czyniąc ją jednocześnie jak najbardziej efektywną. Główki szczoteczek wyposażono w znaczniki RFID [małe transpondery do przesyłania danych za pomocą fal radiowych – przyp. red.], które monitorują liczbę cykli użytkowania i informują o konieczności wymiany. Dostępna jest również wersja dla osób z wrażliwymi zębami i dziąsłami.
Kolejnym rozwiązaniem jest zmienna oscylacja soniczna, która dostosowuje kąt ruchu włókien podczas szczotkowania. Według niezależnych testów technologia ta pozwala usuwać do 69 proc. więcej płytki nazębnej w trudno dostępnych miejscach niż wiodące elektryczne szczoteczki premium.
Aby ułatwić napełnianie i ładowanie, Dyson opracował stację dokującą, która po naciśnięciu przycisku napełnia szczoteczkę w zaledwie trzy sekundy. Marka przygotowała również specjalną pastę do zębów i płyn do płukania jamy ustnej. Pasta nie zawiera SLS i słabo się pieni, dzięki czemu nie ogranicza pola widzenia kamery. Oba produkty zawierają m.in. fluorek sodu, a płyn został opracowany także z myślą o ograniczaniu bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach z ust.
CameraJet™ współpracuje z aplikacją MyDyson™ za pośrednictwem wi-fi i bluetooth. Użytkownik może korzystać z podglądu z kamery na żywo, otrzymywać wskazówki dotyczące szczotkowania i irygacji oraz śledzić mapę oczyszczania jamy ustnej. Co ważne, marka podkreśla jednak, że obrazy z kamery nie są zapisywane ani przechowywane w urządzeniu lub chmurze.
System dentystyczny Dyson trafił do sprzedaży 1 września i jest dostępny w salonach demonstracyjnych Dyson oraz u wybranych sprzedawców detalicznych.
