To on decyduje, jak wygląda współczesna muzyka. Najciekawsze projekty Gordona von Steinera

To on decyduje, jak wygląda współczesna muzyka. Najciekawsze projekty Gordona von Steinera

W 2026 roku teledyski nawet największych artystów nie osiągają już nawet ćwierci zasięgów sprzed lat. Środek ciężkości przeniósł się na TikToka. Wciąż jednak osoby odpowiedzialne za oprawę wizualną muzyki odgrywają kluczową rolę w procesie marketingowym. Poznajcie Gordona von Steinera.

Tworzenie teledysku, na obecną chwilę, uznawane jest za fanaberię artysty. Czasy, gdy z jednej płyty wyciągano po pięć, sześć singli i do każdego tworzono osobny język wizualny, minęły już raczej bezpowrotnie. YouTube nie jest już tą samą przestrzenią co kiedyś, MTV to cień samego siebie sprzed lat. Kariery robi się na fali trendów z TikToka.

Osoby kreatywne odpowiedzialne za budowanie marki artysty wciąż mogą jednak liczyć na zatrudnienie. Nikt w tej branży nie jest self-made-manem. Przypadki Sabriny Carpenter czy Zary Larsson potwierdzają, że mimo niezaprzeczalnych talentów wokalnych mało kto zwracał na nie uwagę, nim na ich drodze stanęli odpowiedni styliści. To samo można powiedzieć zresztą o Charli XCX, która latami orbitowała wokół mainstreamowego nurtu, doprecyzowując to, co czyni jej działalność wyjątkową.

Rola Gordona von Steinera wykracza daleko poza ramy reżysera, fotografa czy stylisty. Nie jest bynajmniej wyolbrzymieniem stwierdzenie, że gdyby nie on, Troye Sivan wciąż postrzegany byłby dziś jako podśpiewujący influencer, a nie festiwalowa sensacja.

Mężczyzna w eleganckim, białym garniturze z czarnym muszką, stoi na szarym tle.
Gordon von Steiner / fot. Amy Sussman, Getty Images for Vanity Fair

Na skrzyżowaniu mody i muzyki

Von Steiner bynajmniej sroce spod ogona nie wypadł. Zanim zaczął kompleksowo obsługiwać australijskiego wokalistę, pełnoetatowo współpracował z największymi markami modowymi przy materiałach audiowizualnych. Przepiękne nagrania „Beyond Dion” z naszą ukochaną Celine to jego sprawka. Podobnie zresztą jak reklamy perfum Versace z Bellą Hadid i Hailey Bieber. Tworzył całe kampanie dla Chanel, Hermès, Louis Vuitton. Jego prace fotograficzne wystawiano w Palais Galliera w Paryżu, Fondazione Forma per la Fotografia w Mediolanie, Museum Bellerive w Zurychu.

Polscy odbiorcy Gordona von Steinera najpewniej kojarzą natomiast obszerną kampanię Reserved „Ciao Kendall” sprzed kilku lat. W każdym z projektów artysta tworzył wielowymiarowe światy, których językiem wspólnym była konsekwentnie zrealizowana warstwa estetyczna. Jego doświadczenie w modzie wyraźnie rzutuje na to, jak von Steiner tworzy dziś projekty okołomuzyczne.

Czym jest teledysk w roku 2026?

Troye Sivan swoją rozpoznawalność początkowo zawdzięczał przede wszystkim aktywności influencerskiej w social mediach. Prędko dał poznać, że miała to być przede wszystkim trampolina do zrealizowania swoich ambicji na scenie. Do roku 2023 jego podśpiewywanie trafiało jednak do stosunkowo wąskiego grona. Wszystko zmieniło się wraz z nadejściem Gordona von Steinera. Warstwa melodyczna do promującego nową płytę singla „Rush” była tak wciągająca, że nie dało się tego zepsuć. Zespół kreatywny zamknął w butelce esencję europejskiej gejowskiej sceny klubowej i zaczął ją sprzedawać. Nic z tego by się nie udało, gdyby nie teledysk.

Von Steiner doskonale uchwycił w obiektywie ducha berlińskiego lata, lepkiego, przybrudzonego, przyprawionego kacem, ale niewątpliwie seksownego. W centrum swojej kompozycji umiejscowił polskiego modela, Aleksandra Łukowskiego. Twitter (do nowej nazwy wciąż się nie przekonałem) oszalał. Kolejne dwa teledyski, do „One of Your Girls” i „Get Me Started”, uczyniły z płyty sensację sezonu wakacyjnego. Gdy w następnym roku Troye Sivan przyjechał ze swoim show do Warszawy w ramach Orange Warsaw Festival, pole toru Służewiec pękało w szwach.

Kilka lat później Sivan wrócił do muzyki, a za oprawę wizualną nowego albumu, którego premiera odbędzie się jeszcze w 2026 roku, znów odpowiada Gordon von Steiner. Tym razem mamy do czynienia z jeszcze ciekawszą sytuacją. Otóż internet zdaje się być zgodny co do tego, że nowa muzyka Troye’a jest wyjątkowo trudna w odbiorze - szczególnie było to widoczne na przykładzie drugiego singla promującego krążek, „Party”. Teledyski można natomiast oglądać na zapętleniu. Teledysk w reżyserii von Steinera stał się większym powodem do ekscytacji niż sam utwór muzyczny. Role się zamieniły. Pozostaje pytanie: kto akompaniuje teraz komu?

 

Mateusz Dębicki

Redaktor online „Harper's Bazaar Polska”. Absolwent Middlesex University w Londynie na kierunku Fashion Communication. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach „Vogue India”, „GQ India” oraz „Wonderland Magazine”. Specjalizuje się w pisaniu o społeczeństwie i kulturze. Od najmłodszych lat entuzjasta sztuki komiksu – w szczególności prac Billa Sienkiewicza, Franka Quitely’ego i Alexa Rossa. Podejrzewa, że jego miłość do rysunku miała swój początek w fascynacji dziełami Jana Marcina Szancera z Andersenowskich „Baśni”. Ubolewa, że Maję Berezowską poznał stosunkowo niedawno. Zaległości nadrabia, intensywnie kolekcjonując znajdywane w antykwariatach wydania z jej ilustracjami.

Udostępnij