Jill Sander w kolekcji na sezon wiosna-lato 2027 udowadnia, że minimalizm nie musi być ponury

Jill Sander w kolekcji na sezon wiosna-lato 2027 udowadnia, że minimalizm nie musi być ponury

Jil Sander to jedna z tych wyjątkowych marek, których ubrania konsekwentnie opierają się rygorom sezonowości, a jednocześnie za każdym razem celnie trafiają w gusta klientek. Simone Bellotti już po raz trzeci udowodnił, że jest talentem, z którym należy się liczyć.

Nie ma się co oszukiwać. Nowy Jork i Londyn rozczarowały podczas miesiąca mody. Na szczęście nadszedł czas Mediolanu, który na każdym kroku rozpieszcza nasz zmysł wzroku. Najnowsza kolekcja Jil Sander jest tego doskonałym przykładem.

Surowe krawiectwo w kobiecym wydaniu

Simone Bellotti, dyrektor kreatywny Jil Sander, większość swojego życia zawodowego spędził na projektowaniu mody męskiej. Kilkanaście lat w Gucci, później Bally. Jil Sander pozwoliła mu przelać zdobyte doświadczenie na kobiecą sylwetkę i uczynić swoje projekty nieco bardziej delikatnymi. Efekty mówią same za siebie.

Klientki zwracają się do Jil Sander, poszukując form minimalistycznych, żeby nie powiedzieć zachowawczych. Minimalizm w modzie często kojarzy się z paraliżującym chłodem, próbą zdystansowania się od reszty, zamarkowania wyższości swojego gustu nad tymi, którzy ulegają błyskotkom. Jakimś sposobem Bellottiemu udaje się jednak uniknąć tych negatywnych konotacji. Jego projekty, choć prezentowane w klasycznym stylu, na modelkach z ponurymi minami, mają w sobie coś zapraszającego i przystępnego. Natychmiast pomyślałem o co najmniej kilkunastu bliskich mi kobietach, które z radością uwzględniły nową kolekcję w swoich szafach.

Oto nasza selekcja najciekawszych projektów z kolekcji wiosna-lato 2027

 

Kolekcja wiosna-lato 2027 bazuje przede wszystkim na czerni i grafitowej szarości. Wprowadza też jednak maślaną żółć (choćby na zjawiskowej spódnicy z looku 60), delikatną lawendę (look 53) i przyprószoną popiołem miętę (look 51). Krzykliwsze kolory zostały intencjonalnie odsunięte na bok. Kobieta Jil Sander na inne sposoby potrafi zwrócić na siebie uwagę.

- Uniform, wrażliwość, precyzja, krawiectwo – tak w czterech słowach w rozmowie z mediami Simone Bellotti podsumował kolekcję, chwilę po zakończeniu pokazu.

Pokaz Jil Sander, na którym widoczna jest osoba w szarej koszulce i niebieskich dżinsach, machająca do widowni.
Simone Bellotti / fot. Spotlight.Launchmetrics

Małgosia Bela na wybiegu tygodnia mody w Mediolanie

Choć cała kolekcja zrobiła na nas bardzo pozytywne wrażenie, nasze twarze rozpromieniły się najbardziej na widok sylwetki numer 32. W pięknie skrojonej garsonce navy blue z zaokrąglonymi ramionami i białą koszulą wyciągniętą zadziornie spod marynarki po wybiegu przemaszerowała czołowa polska modelka – Małgorzata Bela. Cały czas tak samo dynamiczna.

Pokaz Jil Sander prezentuje modelkę w eleganckim, ciemnym kostiumie na tle publiczności.
Jil Sander wiosna-lato 2027 / fot. Spotlight.Launchmetrics

 

Mateusz Dębicki

Redaktor online „Harper's Bazaar Polska”. Absolwent Middlesex University w Londynie na kierunku Fashion Communication. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach „Vogue India”, „GQ India” oraz „Wonderland Magazine”. Specjalizuje się w pisaniu o społeczeństwie i kulturze. Od najmłodszych lat entuzjasta sztuki komiksu – w szczególności prac Billa Sienkiewicza, Franka Quitely’ego i Alexa Rossa. Podejrzewa, że jego miłość do rysunku miała swój początek w fascynacji dziełami Jana Marcina Szancera z Andersenowskich „Baśni”. Ubolewa, że Maję Berezowską poznał stosunkowo niedawno. Zaległości nadrabia, intensywnie kolekcjonując znajdywane w antykwariatach wydania z jej ilustracjami.

Udostępnij