Londyńska premiera wyczekiwanego filmu „Digger” z Tomem Cruisem w roli głównej zgromadziła śmietankę towarzyską w kinie ODEON Luxe Leicester Square, jednak wszystkie spojrzenia skierowane były na księżną Kate. Żona księcia Williama po raz kolejny udowodniła, że definiuje pojęcie królewskiej elegancji po swojemu.
Tym razem księżna Kate zrezygnowała z klasycznej czerni czy bezpiecznych pasteli, stawiając na absolutny hit nadchodzących sezonów – głęboką, magnetyczną purpurę. Jej kreację zaprojektowała ulubienica brytyjskiego dworu – Jenny Packham. Długa, lejąca się suknia z szyfonu urzekała subtelnym, lecz zmysłowym dekoltem, architektonicznym drapowaniem w talii oraz delikatnymi, półprzezroczystymi elementami dodającymi całości eterycznej lekkości. Jeszcze większe wrażenie suknia robiła w ruchu, gdy jej materiał falował przy każdym kroku.
Jakie dodatki wybrała księżna Kate?
Prawdziwą magię tej stylizacji stworzyły jednak dodatki. Kate połączyła swoją nowoczesną, hollywoodzką estetykę z dziedzictwem brytyjskiej rodziny królewskiej, sięgając po biżuteryjne arcydzieła z niezwykłą historią.
Głównym punktem programu był zabytkowy naszyjnik z ametystami, który przed laty należał do matki królowej Elżbiety II i przez dekady spoczywał z dala od fleszy. Fioletowe kamienie idealnie współgrały z kolorem sukni, tworząc spójną harmonię. Całość dopełniły kultowe kolczyki z perłami, które niegdyś należały do ukochanej przez naród księżnej Diany.
Wizyta na premierze „Diggera” po raz kolejny pokazała, że księżna Walii nie podąża ślepo za trendami ani nie stara się naśladować stylu swoich poprzedniczek, zamiast tego tworzy jego własny wymiar.
